Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Piasek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Piasek. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 maja 2014

Moje świąteczne mani na szybko

Dzisiaj chcę Wam pokazać co nosiłam na paznokciach w Święta :) Wyszło oczywiście tak, że musiałam malować na szybko na ostatnią chwilę w niedziele wielkanocną ;p Ale udało się :) Może kompozycja nie jest jakaś odkrywcza, ale była wiosenna i przyciągała wzrok. Bardzo lubię te kolory i czułam się w tym mani wyśmienicie. Muszę tutaj jeszcze koniecznie wspomnieć o żółtku od Paese nr 342 - jest świetny. Kryje przy dwóch warstwach i ma wspaniały kolor. Miło mnie zaskoczył :) Mimo cienkiego pędzelka świetnie się nim maluje.  Żałuje, że nie wzięłam więcej wiosennych kolorków do mojego BOXa, bo na pewno są równie wspaniałe :D
Biały to oczywiście Sally Hansen nr 300 White On. Srebro to świetny piasek z Lovely Star Dust nr  3. Na koniec zostawiłam piękny błękitno-miętowy mySecret nr 148 mint.
Dodatkowo przed świętami przyszła do mnie kolejna przesyłka od BornPrettyStore :) A w niej ćwieki w różnych rozmiarach srebrne i złote, kredka do nakładania ozdób wraz z pojemniczkiem na ozdoby i klejem oraz zestaw cienkich pędzelków. Ale o tych gadżetach kiedy indziej :)

piątek, 4 kwietnia 2014

Nierutynowo odc. III

Dzisiaj mam dla Was mani inspirowane żelem o zapachu mandarynki z bazylią. Jest to na pierwszy rzut oka bardzo dziwne połączenie, ale jak się powącha ten żel to od razu przenosimy się w jakieś ciepłe kraje i lądujemy pod drzewkiem mandarynkowym i napawamy się zapachem świeżej bazylii.
Zapach jest bardzo świeży, słodki i apetyczny. Znów zainspirowało mnie opakowanie, które jest bogato zdobione i pewnie można na nim znaleźć jeszcze wiele inspiracji. Skupiłam się na części pomarańczowo brązowej, która u mnie przybrała kolorystykę żółto-brązową. Zdobienie na wskazującym i małym wykonałam lakierem ASTOR QUICK'N GO! nr 58, tłem natomiast był Sensique nr 152. Na kciuku mamy jedną warstwę żółtego Sensique i dwie warstwy Lovely Baltic Sand nr 2. Do tego postanowiłam wykorzystać tzw. moro, czyli jak na mój gust drobne kawałki kolorowego tynku ;p z jednej strony ozdoby te są chropowate i starałam się, aby to właśnie ta chropowata strona była u góry. Wyszło to moim zdaniem fajnie i wygląda to jak skórka z mandarynki. Moro położyłam na Sally Hansen White On nr 300 i pokryłam topem matującym od Lovely. Zdobienie jeszcze sprzed czasów skrócenia paznokci ;)

piątek, 28 lutego 2014

Stemplowo pod piaskiem ;)

Mam dla Was stempelki. Wybrałam taki wzorek, który jest przewidziany na cały paznokieć poziomo, ale moim zdaniem lepiej wygląda w pionie. W związku z tym musiałam coś dodać. Zdecydowałam się na piaskowe półksiężyce ;) Bazą do stempli był Hean City Fashion nr 165 położony na jednej warstwie Sally Hansen nr 300 White On. Same stemple zrobiłam Golden Rose Rich Color nr 27. Fioletowy piasek to P2 080 lovely, a pozostałe paznokcie to Hean City Fashion nr 186. Na zdjęciach różowy uparcie wychodzi czerwony i nie jestem w stanie tego zmienić. Musicie uwierzyć, że to jest malinowy róż ;) (teraz widzę, że zależy to też od monitora, bo u mojego P widać, że to różowy :D) W ogóle w buteleczkach piasek i lakier, który użyłam do stempli mają podobny kolor, a na paznokciach piasek pokazał jakieś niebieskie tony. Przez to jakoś całość nie komponuje się tak jak powinna. Ale ogólnie z samego mani jestem zadowolona ;) Zdjęcia zrobiłam korzystając z pięknego słońca jakie ostatnio coraz częściej wita mnie z rana :D

niedziela, 16 lutego 2014

poniedziałek, 3 lutego 2014

Piasek, neony i stempelek :)

Dzisiaj chcę Wam pokazać moją pierwszą próbę wypełniania stempelków kolorem wg. tutorialu który zrobiła Panna Marchewka ;) Okazało się to nie być wcale trudne ;) Przynajmniej przy wzorze który wybrałam na pierwszy raz. Przy mniejszych elementach pewnie będzie troszkę trudniej, ale do zrobienia. Mam dwie wersje tego samego stempla, ale drugą pokażę za kilka dni ;)
Do dzisiejszej stylizacji użyłam czarnego piasku od Golden Rose nr 60, żółtego neonka od Allepaznokcie.pl nr 63 oraz różowego nr 65. Do tego tłem do stempla jest Hean City Fashion nr 0t, a czarny to lakier do stempli od essence. Dodatkowo na serdecznym paznokciu, na neonowy żółty nałożyłam nr 504, czyli Los Diamentos od Color Alike. Na różu widzicie białe ozdóbki w kształcie kwadracików z dziurką, które na spotkaniu w Krakowie otrzymałam od Promoto-Promoto. No i wyszło to następująco ;)

wtorek, 21 stycznia 2014

Porównanie Lovely Snow Dust nr 3 i Golden Rose Holiday nr 51

Dzisiaj będzie pierwsze na blogu porównanie lakierów. Będzie to Lovely nr 3 z ostatniej limitki Snow Dust oraz Golde Rose Holiday nr 51. Właściwie początkowo strasznie chciałam mieć ten z Golden Rose, trafił mi się on jednak dopiero na wymiance w Krakowie. Dlatego też, zanim go dorwałam kupiłam Lovely Snow Dust ;) No i zrodził się pomysł porównania ;) Zacznę od pędzelków i konsystencji. Oba lakiery posiadają szeroki spłaszczony pędzelek o porównywalnej wielkości. Maluje się nimi bardzo przyjemnie i nie ma problemu z dotarciem do okolic skórek ;) Konsystencje też są prawie identyczne. Dosyć lejące, ale ze względu na ilość drobinek zwarte przy malowaniu. Same lakiery zawierają drobno zmielony brokat, czyli piaskowe drobinki w kolorze srebrnym oraz sporo małych kropeczek również w srebrnym kolorze.

niedziela, 5 stycznia 2014

Gradient opruszony śniegiem :D

Nowy Rok - nowe możliwości. Akurat tak się złożyło, że pierwszy paznokciowy wpis w nowym roku będzie początkiem nowej jakości. Zaopatrzyłam się (mikołaj mi przyniósł :D) w lampę pierścieniową i dzięki niej zdjęcia będą miały lepszą jakość ;) Muszę jeszcze popracować nad tłem, ale już jestem przeszczęśliwa, że ją mam :D :D :D

Przechodząc do moich paznokci... Nałożyłam na nie biały lakier od Sensique nr 101. Następnie wykonałam gąbeczką cieniowanie lakierem Sensique nr 162. Miałam wielką ochotę przetestować piasek od Lovely z serii Snow Dust nr 2. Wiedząc, że nie jest on w pełni kryjący postanowiłam pokryć nim mój gradient. Efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Piasek nadał wspaniały efekt zamrożonych paznokci i przy tym przepięknie mienił się w różnych rodzajach światła :D Polecam Wam go z czystym sercem! Świetnie się nim maluje i nawet na tylu warstwach lakieru wysechł w zadowalającym tempie.
A efekt końcowy? Zobaczcie same:

czwartek, 21 listopada 2013

Essiakowe trójkąty ze ślubnej kolekcji ;)

Witam Was po długiej przerwie, która niestety jeszcze troszkę potrwa. Jest ona spowodowana brakiem internetu, który nie wiem kiedy wróci. Jakaś grubsza awaria światłowodu podobno... Nie mogę nic zrobić... muszę czekać.
Dzisiaj jednak udało mi się dorwać internet u mojego P. i postanowiłam coś dodać :) Będzie zdobienie zmalowane przy pomocy moich pierwszych lakierów Essie, które wygrałam u Diunay z bloga Pazurki na obcasach. ;)

wtorek, 22 października 2013

WIBO WOW! glamour sand - Efekt brokatowego piasku nr 3

Przyszedł czas na kolejny piasek od WIBO. Dzisiaj będzie bardziej glamour, czyli z błyskiem.
Na moje paznokcie trafił piasek o numerze 3.
Co do lakieru to rozprowadza się bardzo przyjemnie, a faktura która powstaje jest nawet ciekawsza od matowego granatu, który pokazywałam Wam tutaj. Kryje po dwóch warstwach i wygląda obłędnie szczególnie w sztucznym świetle bądź słońcu. Mój aparat niestety zjadł większość tego efektu, ale jakąś tam namiastkę zobaczycie. Trzyma się całkiem ładnie i to nie tylko u mnie, bo koleżanka z pracy ma taki sam i chodziła z nim prawie cały tydzień ;) Co do zmywania to nieprzerwanie polecam metodę z folią aluminiową, która sprawdza się wyśmienicie. A zapomniałabym o określeniu koloru!! ;p Jest to brokat w kolorach złotym, różowym i fioletowym zatopiony w takiej fioletowo śliwkowej bazie. Po pierwszej warstwie kolor bazy jest ewidentnie widoczny, ale po dwóch staje się tak ciemny, że prawie czarny. Widać go tylko w słońcu. No to czas na zdjęcia - część w świetle dziennym, a część w sztucznym.


środa, 9 października 2013

WIBO - WOW!! effect sand Mat nr 1

Dzisiaj przychodzę do Was z najnowszym piaseczkiem od WIBO! Wzięłam dwa, ale rozpoczęłam od tego matowego bez żadnych drobinek. Kolor jest pięknie i głęboko granatowy.
Oznaczenie na buteleczce to Met AN nr 1 - piszę tak bo te z brokatem też są numerowane od 1. Co do samego lakieru to ma rzadką konsystencję, ale nie rozlewa się po skórkach. Kryje po dwóch warstwach i szybko schnie. Jest przyjemnie chropowaty, a jego zmywanie to nic strasznego. Zresztą ja zawsze wszystkie piaski zmywam metodą foliową i idzie jak trzeba. Miałam go krótko na paznokciach więc nie wiem czy odbarwia płytkę, ale odkąd używam lakieru podkładowego żaden lakier mi nie odbarwił płytki. Pod piaski też go nakładam i nie zauważyłam żadnego pogorszenia się ich struktury. także nie wiem skąd te głosy, że pod piaski nie daje się podkładu. Ale przejdźmy do zdjęć :)


piątek, 6 września 2013

Projekt Tęcza - Tydzień 3 - Żółty

Czas na tydzień żółty :) Bardzo lubię ten kolorek na paznokciach i mam kilka różnych nie tylko odcieni ale i wykończeń lakierów. Po prostu w poszukiwaniu idealnego żółtka trochę się tego nazbierało :) Miałam kilka pomysłów na żółte mani, ale w końcu wybrałam zabawę z tasiemką, którą zakupiłam w BornPrettyStore :)

W efekcie wyszły jak to określiła moja koleżanka z pracy "takie pszczółki". Jak zaczynałam malować to jakoś nie myślałam o tym, że będą to akurat pszczółki. Do wykonania mani użyłam piasków. Żółty to Lovely Baltic Sand nr 2, a czarno-szary ze srebrnymi drobinkami to Golden Rose Holiday nr 60. Oba uwielbiam i sprawiły się wyśmienicie. Położyłam je na białą bazę (dobrze znany Wam już Sensique 101) bo wymyśliłam sobie, że paski będą białe. Tasiemka jest świetna i polecam wszystkim taką zabawę! Trzeba jednak wiele cierpliwości przy takich zdobieniach. I niestety mi jej prawie zabrakło bo po zrobieniu lewej ręki prawie że wymiękłam, ale zawzięłam się i prawa była identyczna :D zajęło mi to jakieś 2 godzinki :) Ale satysfakcja była :D
No to czas na zdjęcia :)

piątek, 16 sierpnia 2013

Kółka kreślone na piasku

Jak widać stempluje na całego :) Ale chyba za jakiś czas dam Wam odetchnąć i zrobię coś innego :) Niemniej jednak stemple są wspaniałe!!

Dzisiaj mam Wam do pokazania stempelki na piasku. Pierwsze zdobienie tego typu zobaczyłam oczywiście o B. z bloga B for Beautiful Nails :) Na początku nie planowałam tego typu zdobienia, bo stemplowanie mi po prostu nie szło. Wszystko zmieniło się kiedy dostałam płytki z BPS. Nie mogę się po prostu  oprzeć i mam ochotę wypróbować wszystkie wzory jakie się na nich znajdują :) Ostatnio też przeglądałam stronę z płytkami Cheeky - te to dopiero są magiczne <3 p="">

No ale nie o tym. Do dzisiejszego mani użyłam mojego ulubionego piasku z GoldenRose nr 66. Do stempli natomiast wybrałam lakier Rimmel LYCRA pro nr 298 Pink Amazon. Świetnie się on odbija i ma wyraźny kolor. Wzorek wybrany na dzisiaj to świetne kółeczka w różnych rozmiarach z płytki m65 :) To drugi po sercach mój ulubiony motyw. Topu nie użyłam bo przy lakierach z wykończeniem piaskowym nie ma to zupełnie sensu. Wyszedł matowy wakacyjny wzorek.

Zapraszam do oglądania.

niedziela, 28 lipca 2013

Piaskowo kremowa wariacja od Pierre Rene

Znowu nie mogłam znaleźć dość czasu na napisanie nowej notki, ale jakoś wreszcie się udało. Niestety na jakiś czas muszę zawiesić moje zdobienia, bo jeden z paznokci złamał się tak, że musiałam go skrócić do 0 :/ postaram się jednak do odrośnięcia jakoś umilać Wam czas moimi postami. Jeszcze nie wiem co w nich będzie, ale mam nadzieję, że się nie zanudzicie :)

sobota, 13 lipca 2013

Bardzo bardzo delikatny piasek

Dzisiaj będzie o najmniej piaskowym piasku w moich zbiorach :) Niby strukturę ma, ale wole jednak te bardziej chropowate, ale od początku.


Post będzie o PAESE nr 328 w przepięknym czerwonym kolorze. Jest to mój ulubiony odcień czerwieni i w tej kwestii lakier mnie oczarował. Nie zawiodła mnie również trwałość - poza lekko startymi końcówkami na trzeci dzień, nic z nim się nie działo. Aplikacja też jest przyjemna, chociaż to pierwszy piasek, którego musiałam nałożyć 3 warstwy. Możliwe, że jest to związane z tym, że ma on najrzadszą formułę ze wszystkich, które posiadam. Ale jest kilka rzeczy, które przystopowały moje zachwyty. Po pierwsze struktura, o której wspomniałam na początku - jest delikatna i dość długo trzeba czekać aż się ukaże w pełni. Druga rzecz to wysychanie do połysku, a nie do matu (chociaż lekkiego). Dodatkowo jak to czerwienie tak i ten robi ślady wszędzie gdzie przejadę paznokciem - i tak wszystkie kartki w pracy mają teraz mój lakier na sobie ;p Zwykle to nie przeszkadza bo nakładam top i wszystko gra. Tutaj nie można tego zrobić bo po jego nałożeniu struktura prawie całkowicie znika więc zupełnie mija się to z celem. (na koniec zobaczycie jak to wygląda z matowym topem) Ostatnią rzeczą jest krycie, bo musiałam nałożyć aż 3 warstwy bo ciągle były widoczne białe końcówki paznokci.

Trochę ponarzekałam, ale cieszę się, że lakier trafił do mnie dzięki spotkaniu blogerek, bo mimo wszystko zużyje go na pewno ze względu na przecudny kolor :D








A teraz w macie - albo raczej w satynie :)




Pozdrawiam

niedziela, 16 czerwca 2013

Projekt Trendy - Tydzień 7 - Paski na piasku

 
Zdobienie na lakierze piaskowym chodziło za mną już
 jakiś czas :) Mam jeszcze jeden pomysł, ale postanowiłam zacząć od pasków, które jednocześnie będą kolejnym tygodniem, którym mam do nadrobienia w projekcie TRENDY :) Wiem, że projekt się skoczył, ale uznałam, że skoro się zgłosiłam to zrobię prace - nawet z opóźnieniem. Jest to jednocześnie ostatnia moja praca w nim bo już nie ma co przedłużać :/ poza tym nie mam żadnych neonów do neopasteli, a etno to zupełnie nie moja bajka. I taka myśl na koniec projektu, że następnym razem trzeba lepiej przemyśleć branie udziału ;)

Ale do sedna :) Dzisiaj jako baza występuje piasek od Lovely w kolorze żółtym, który już pokazywałam TU. Paski natomiast zrobiłam Fioletową Coloramą, którą mogliście oglądać w poście o koronce i brzoswiniowym MIYO z tego postu.

środa, 12 czerwca 2013

Piaskowe wakacyjne słoneczko od Lovely :)

Dzisiaj o lakierze, który mi się marzył odkąd zobaczyłam go w zapowiedziach firmy Lovely :) Chodzi oczywiście o serię BALTICSAND. Są w niej dostępne 3 kolory:

 (nr3, nr2, nr1)

piątek, 7 czerwca 2013

Golden Rose Holiday nr 57

Dzisiaj czas na mój drugi piasek z kolekcji Golden Rose. Pierwszy spotkał się z dużym zainteresowaniem i w zasadzie wszystkim się spodobał (jeśli ktoś go nie widział to zapraszam tutaj). Zobaczymy jak będzie z tym gagatkiem, a mowa tu o nr 57, czyli fioletowo - różowym lakierze z różowymi, srebrnymi i niebieskimi, połyskującymi drobinkami. Jak dla mnie ten kolor jest wręcz niesamowity, bo takie uwielbiam, a do tego w słońcu mieni się przewspaniale. Pędzelek jest taki sam jak u poprzednika, czyli szerszy i lekko płaski co ewidentnie ułatwia malowanie, konsystencja raczej rzadka, ale nie rozlewa się po skórkach także maluje się bardzo przyjemnie.
Przez to, że ma tyle drobinek to na początku zupełnie nie wygląda jak piasek, ale po wyschnięciu nabiera odpowiedniej tekstury. Jest ona jednak mniej widoczna niż w piaskach o wykończeniu wyłącznie matowym. Ten kolor ma swój urok również dlatego, że w świetle dziennym jest w pewnym sensie matowy. Tylko obecność maleńkich drobinek nadaje mu tego błysku. Jest dość szorstki, ale nie haczy o nic. Podoba mi się on tez pewnie dlatego, że kolorem przypomina mój ukochany niegdyś lakier z miss sporty nr 404.

No to czas na zdjęcia, a ich jak zwykle zrobiłam masę bo nie wiedziałam w jaki sposób najlepiej pokazać jego piękny kolor i strukturę.

piątek, 10 maja 2013

Diabelsko słodki piasek, czyli Golden Rose nr 66 *bardzo dużo zdjęć


W głosowaniu na FB (na którego serdecznie zapraszam wszystkich, którzy tam jeszcze nie dotarli) pierwszeństwo pokazania otrzymał piasek z nowej serii Golden Rose Holiday nr 66. Jest to brzoskwiniowy lakier o fajnej chropowatej strukturze. Ma on w sobie takie małe drobinki, które po wyschnięciu tworzą szorstką powierzchnie. Wybrałam go, bo oprócz lakieru TheOleski nie mam takiego koloru w swoich zbiorach. Zupełnie nie żałuję tej decyzji bo po prostu uwielbiam te łososiowo - brzoskwiniowe, czy jakby je tam inaczej nazywać, kolory :) Co do konsystencji lakieru jest w sam raz, a pędzelek jest lekko szerszy co mnie osobiście ucieszyło bardzo, bo lubię takie. Maluje się bardzo przyjemnie i nie ma problemów z zalaniem skórek wokół paznokcia. Po wyschnięciu struktura staje się wyraźna i matowa. Jedynie w słońcu widać że pomiędzy drobinkami "piasku" są szczelinki, które połyskują jak zwykły lakier o kremowym wykończeniu.
Zdjęcia robiłam dwa razy. Pierwszy raz w pełnym słońcu, a drugi w świetle dziennym, ale już nie tak centralnie na słońcu. Myślałam, że te pierwsze będą piękne i efektowne, ale szczerze mówiąc te robione w pomieszczeniu podobają mi się bardziej :) Ale wrzucę kilka takich i takich żebyście same mogły ocenić :) Swoją drogą najlepiej wygląda na żywo, bo moim zdaniem ma o wiele więcej uroku niż na zdjęciach :)

wtorek, 30 kwietnia 2013

Pierwszy raz z PAESE


Jak dowiedziałam się, że PAESE wprowadza piaski na polski rynek to od razu wiedziałam, że chociaż jeden musi być mój. Na grafice najbardziej spodobał mi się numerek 325. Wg moich oczu był on taki pomarańczowo różowy, może nawet bardziej różowy niż pomarańczowy. Wydawał się idealny :D Musiałam tylko sprawdzić czy jest u mnie stoisko Paese no i okazało się, że wprawdzie jedno, ale jest :D Wybrałam się tam wczoraj i przy pierwszym podejściu w ogóle nie zauważyłam piasków i byłam bardzo zawiedziona. Na szczęście coś mnie tknęło, żeby podejść jeszcze raz i wtedy je ujrzałam :D był próbnik więc mogłam sobie pooglądać i pomacać teksturę. Mój wybranek na próbniku wydawał się już bardziej pomarańczowy co mnie trochę zmartwiło. A jak zobaczyłam buteleczkę to w ogóle masakra. Walący po oczach pomarańcz. I wtedy zaczęłam się zastanawiać czy czasem innego nie wybrać, ale na próbniku reszta wydawała się jakaś taka bez wyrazu. Poza tym tylko 325 i 324 mają błyszczące drobinki. A właśnie takie piaski podobają mi się najbardziej. No więc wzięłam za 15,90 :) 
Oczywiście długo nie leżał nieużywany bo już wieczorem zabrałam się za malowanie. Po pierwszej warstwie był nawet podobny do tego na grafice, ale niestety były prześwity i chciałam lepiej pokryć paznokcie więc nałożyłam drugą warstwę. Malowałam w świetle sztucznym i byłam lekko zawiedziona bo wyszedł bardzo przyjemnie chropowaty, walący po oczach pomarańcz . Chciałam go jednak zobaczyć w świetle dziennym. Dzisiaj wygląda nadal raczej pomarańczowo, ale w zależności od kąta padania światła jest lekko brzoskwiniowy. Na zdjęciach raczej nie udało mi się tego pokazać. Nagrałam Wam króciutki filmik żeby pokazać jak się mieni. Pewnie w słońcu jest jeszcze lepiej, ale we Wro dzisiaj same chmury i nie zanosi się na rozpogodzenie... :/ Najwyżej jak wyjdzie to na FB wrzucę jakieś słoneczne zdjęcie tego lakieru.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...