Dzisiaj chciałabym Wam pokazać jeden z moich najnowszych lakierów. Zakupiłam go w czasie "Szału zakupów" z kuponami z gazety Flesz :) Na produkty PAESE była zniżka 40% więc nie mogłam nie wziąć choćby jednego lakieru. Wybór był spory bo mają naprawdę dużo różnych odcieni, ale w końcu wzięłam limonkowy nr 176 (ja uważam, że to limonkowy - powiedzmy, że to kolor soku z limonki wg mnie). Od jakiegoś czasu szukałam takiego odcienia, żeby mi do swetra pasował ;p nie wiem jakoś sobie tak wymyśliłam i nie mogłam nigdzie znaleźć odpowiedniego odcienia. Na koniec będziecie mogły ocenić czy ten jest idealny.
Co do samego lakieru to zamknięty jest w kwadratowej buteleczce, co mi się bardzo podoba, bo te buteleczki idealnie pasują do szafeczki z ikei, w której trzymam lakiery. Pędzelek jest okrągły i ani za cienki ani za gruby. Jak dla mnie mógłby być spłaszczony, ale nie można mieć wszystkiego. Lakier aplikuje się przyjemnie i już dwie warstwy dają pełne krycie. Na kilku paznokciach widziałam jednak delikatne prześwity białych końcówek i dlatego dałam trzecią. Schnie szybko i ładnie błyszczy więc nie mam do niego żadnych zastrzeżeń. Po pomalowaniu paznokci nałożyłam top Kwika i zabrałam się za naklejki. "Nakleiłam", bo to naklejki wodne, po dwa małe listki na palcu serdecznym i jeden większy na kciuku. Był to mój prawie pierwszy raz z naklejaniem tego typu, bo dawano temu moja mama miała takie naklejki i się nimi kilka razy bawiłam - nawet chyba jeszcze je gdzieś mam i muszę poszukać :) Ogólnie bardzo fajny sposób na szybkie zdobienie :) Polecam :) No to czas na zdjęcia :)