Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inglot. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inglot. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 czerwca 2014

Błękitne kwadraciki

Dzisiaj mam dla Was znowu stemple ;) Tym razem pokolorowane różnymi odcieniami niebieskiego. Robiłam je późnym wieczorem i pod koniec zauważyłam, że stempelkowa naklejka lekko zbąblowała, ale może wybaczycie :) Do stempelków dodałam cieniowane paznokcie. Dobrze się w nich czułam. Do zdobienia użyłam lakierów: Inglot nr 405, Hean City Fashion nr 174, flormar nr 430 oraz Shiner lady od colorowo.
Wzorek pochodzi z płytki Cheeky Jumbo Happy Nails nr 10.

poniedziałek, 17 marca 2014

Nierutynowo odc. II

Dzisiaj mam dla Was drugi odcinek nierutynowych zdobień. Przyszła kolej na żel o zapachu czekolady i mięty. Pachnie dokładnie tak samo jak te czekoladki z miętowym nadzieniem :D I właśnie te czekoladki w pewnym sensie mnie zainspirowały ;) Na paznokciach mamy (idąc od małego palca): Czerwone wino od Hean City Fashion nr 187, bo moim zdaniem on wygląda jak gorąca, gęsta gorzka czekolada. Imbir od Hean City Fashion nr 182 bo pasował mi kolorystycznie do tego żelu, Miętowy INGLOT nr 390, który pokazywałam tutaj, ale teraz jakoś o wiele lepiej mi się z nim współpracowało i bardzo go polubiłam :D nałożyłam na niego naklejki wodne w kształcie listków mięty (może mięta wygląda troszkę inaczej, ale nie ma się co czepiać). Do tego dodałam srebrny BeautyUK, na którym możecie zobaczyć kawałki sreberka od takich właśnie miętowych czekoladek (w rzeczywistości to folia aluminiowa).

środa, 11 września 2013

Niebieski INGLOT z piegami :)

Dzisiaj przychodzę do Was z drugim z moich urodzinowych inglotów :) Tym razem czas na numerek 405. W buteleczce wyglądał na niebieski z zieloną poświatą, a na paznokciu okazał się tylko niebieski. Trochę mnie tym zawiódł ale piękno niebieskości jaką posiada jest tak wielkie że wybaczam mu wszystko. Ma taki sam cienki pędzelek jak poprzednik (tutaj można go zobaczyć), ale jakoś maluję mi się nim o wiele lepiej niż tamtym. Nie smuży i całkiem dobrze kryje. Wystarczą dwie warstwy do pełnego krycia. Ogólnie bardzo przyjemna aplikacja i piękny kolorek.

Aby nie było tak zwyczajnie dodałam piegi. Wybierałam te srebrne, ale nie było to takie proste i trafiło się kilka w innym kolorze. Ułożyłam je w linii prostej :) no prawie... ;p ale z daleka nie było widać więc jakoś wytrzymałam te kilka dni z nimi ;p

Czas na zdjęcia :)

sobota, 3 sierpnia 2013

Orzeźwiająca mięta, czyli Inglot 390

Dzisiaj przychodzę do Was z moim pierwszy lakierem firmy Inglot :) Dostałam go na urodzinki od mojego brata. Po pokazaniu lakierowych prezentów na FB Agni od razu napisała, że chce zobaczyć te Ingloty. Dzisiaj po części spełniam jej życzenie :) bo po części też zaspokoiłam moją ciekawość tego lakieru.

Nigdy jakoś nie skusiłam się na żaden lakier tej firmy, w sumie nie wiem czemu. Możliwe, że przez cenę, która jak na razie jest dla mnie za wysoka. Poza tym wolę jednak lakiery w mniejszych buteleczkach, bo nie lubię jak leżą zupełnie nie używane i ciągle pełne.

No ale przechodząc do samego lakieru to kolor jest iście miętowy, wpadający w zieleń. Konsystencja jest przyjemna, a lakier schnie bardzo szybko. Mam największe zastrzeżenia do pędzelka, który jest najcieńszym pędzelkiem jaki do tej pory mi się trafił. Jest to wielki minus, bo przez szybkie schnięcie i cienki pędzelek malować trzeba bardzo szybko żeby uniknąć nierówności lakieru. Gdyby nie to lakier byłby idealny! No ale może kiedyś te pędzelki zmienią kształt? Albo ja po kilku malowaniach ogarnę jak to robić żeby było pięknie. Przepraszam jeszcze za tą kropkę na środkowym, ale złapałam kluczę wieczorem po malowaniu i się zrobiła malutka kropeczka. Uznałam jednak, że nie wpływa to na kolor ani walory wizualne, więc Wam pokazuję ;) Zapraszam

wtorek, 2 kwietnia 2013

Czerwień od Sensique w duecie z Precious Stones :)


Dzisiaj przedstawiam Wam mój Świąteczny mani :) Mimo, że to nie Boże Narodzenie to postawiłam na czerwień, która idealnie pasowała do mojej sukienki :) (od razu widać, że mam bardzo krótkie paznokcie, ale to dlatego, że strasznie mi się ostatnio połamały i rozdwoiły i nie było wyjścia :/)

No ale do rzeczy. Nie chciałam, żeby była to po prostu zwykła czerwień dlatego dla przełamania jeden paznokieć zrobiłam brokatowy. Jako baza posłużył mi lakier Sensique Strong&Trendy Nails nr 144, który bardzo lubię bo ma piękny kolor, dobrze się nim maluje i jest w miarę trwały (konsystencja raczej rzadka, pędzelek cienki, krycie 3 warstwy). Dodatkiem jest mój ulubiony lakier Rimmel Precious Stones ne 002 Ruby Crush (tak się zastanawiam czy dali tyle zer w tym numerku od koloru żeby tych borkatowych zrobić jeszcze więcej? Ja bym się nie obraziła :) jakiś niebieski, zielony, różowy przygarnęłabym na pewno :D)

Co do moich paznokci to na niektórych zdjęciach można zobaczyć tak zwany pościelowy manicure, bo taki zrobił mi się na drugi dzień, bo malowałam wieczorem, ale po pokryciu go warstwą topu z Inglota wszystko ładnie się ujednoliciło i nie było widać, że coś się z nim działo.

środa, 27 lutego 2013

Ostatnie zakupy i zaskoczenia :)


Dzisiaj przyszedł czas na kilka zakupowych atrakcji :D Miało być wczoraj ale niestety nie wyszło i może nawet dobrze bo doszło dzisiaj trochę tego :)

Zacznę może od najciekawszej rzeczy z tego tygodnia czyli stempelków :) Jakiś czas temu w chińskim sklepie zakupiłam sobie zestaw do stempli taki różowy z blaszką. Pewnie wiele z Was go zna i nawet posiada. Niestety albo moje lakiery nie za bardzo mają ochotę z nim współgrać albo ja jestem jakaś nie taka i nie umiem go użyć bo już miałam kilka podejść do niego i za każdym razem nic z tego nie było :) Przeczytałam już wiele blogowych poradników o tym jak to zrobić i nadal nic. Zestaw ten wygląda następująco:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...