Tak tak mam opóźnienie.
Ale najpierw słów kilka o projekcie. Trwa on 10 tygodni i każdy tydzień poświęcony jest innej tematyce. Dzięki takiej różnorodności każdy post będzie "z innej bajki". Teraz tak myślę, że podsumowanie projektu będzie bardzo fajne. Nie ma jednak co wybiegać w przyszłość skoro dopiero pierwszy tydzień się skończył, a ja nie zdążyłam zmalować tych różyczek na niego. Ale już są i będę je Wam pokazywać. Od razu przyznaję się, że nie potrafię malować różyczek. Wszystkie dziewczyny, które to umieją mówią, że banał, że najłatwiejsze zdobienie i takie tam, a mi to kompletnie nie wychodzi. No ale zgłosiłam się więc są moje róże.
Wracając do samego projektu - zrobił się on dosyć kameralny, ale myślę, że jeśli nadrobicie to będziecie mogły jeszcze dołączyć. Naprawdę warto bo nagrody są wspaniałe :D
Co do zdobienia to są różowe i fioletowe róże na piasku z Golden Rose nr 69. Co do lakieru bazowego to moje paznokcie pokrył po 3 cienkich warstwach. Jeśli ktoś ma krótkie paznokcie to bez problemu starczą dwie warstwy. Pędzelek jest standardowy dla tej serii - gęsty i płaski. Czas na kolor... hmm.. niby fioletowy, ale jak dla mnie taka lila róż (więc do zdobienia pasuje jak ulał). Po dwóch warstwach byłam troszkę przerażona bo mi się wydawał różowy (szczególnie w sztucznym świetle, w którym malowałam). Po trzeciej było o wiele lepiej, ale mam jakoś wrażenie, że jest to piaskowa wersja perłowego lakieru w kolorze delikatnego różowego fioleciku. Nie moje klimaty, ale nie można mu zarzucić braku uroku ;)
Zresztą same oceńcie jak to wszystko wyszło na zdjęciach :)
Zresztą same oceńcie jak to wszystko wyszło na zdjęciach :)