Oj długo mnie tu nie było ;) Postaram się Wam w tym tygodniu troszkę to wynagrodzić :) Dzisiaj pierwszy post po przerwie. Dzisiaj pokażę Wam jedną z nowości od WIBO z serii LEATHER nail polish. Jest to lakier z efektem skórzanych paznokci. W sumie jak widziałam jakiś czas temu pierwsze lakiery z takim efektem to nie byłam nimi zupełnie zaciekawiona. Zmieniłam zdanie jak zobaczyłam nową kolekcję WIBO. Zaryzykowałam i na prawdę warto było. Wybrałam kolor typowo jesienny, czyli ciemne, głębokie bordo o nr 3. Krycie to dwie standardowe warstwy i przy takim malowaniu wychodzi bardzo fajna tekstura ;) Całość wygląda elegancko. Dodałam tylko złote kwadratowe i okrągłe, ćwieki od Born Pretty Store. Pierwszy raz nałożyłam je z użyciem kleju do ozdób, który był w zestawie z TEGO POSTA. Powiem szczerze, że jestem tym klejem miło zaskoczona. Jest plastyczny, troszkę się ciągnie, ale jest to do ogarnięcia. Nie trzeba się martwić jak damy go ciut za dużo, bo łatwo go usunąć z paznokci jak już wyschnie ;) Szybko schnie i ćwieki nie odpadają mimo, że nie ma na nich topu. Chyba będę częściej używać tego kleju ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bordowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bordowy. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 9 września 2014
środa, 19 marca 2014
Cieniowane paznokcie - mini tutorial ;)
W związku z tym, że wielu z Was podoba się moje cieniowanie paznokci, chciałam zrobić tutorial w którym pokażę jak ja to robię ;) Oczywiście jak już zdecydowałam się na zrobienie dla Was tutka to nie wyszło idealnie, ale chodzi nam tutaj o metodę i mam nadzieję, że Wam się spodoba ;) Będzie to cieniowanie w pigułce ;)
wtorek, 4 marca 2014
Nierutynowo odc. I
Tydzień temu napisała do mnie Pani Berenika z Original Source, czy nie miałabym ochoty zrobić jakichś stylizacji paznokci inspirowanych żelami pod prysznic tej firmy. Strasznie spodobał mi się ten pomysł, więc szybko się zgodziłam i już na drugi dzień (!!) paczuszka z czterema obłędnie pachnącymi buteleczkami była u mnie :D I zaczęłam rozmyślać od czego zacząć i jak to ugryźć (chociaż na żelach jest informacja, że nie nadają się do spożycia - a szkoda ;p). Na pierwszy ogień poszedł żel o najbardziej smakowitym zapachu z całej czwórki ;) Malina i kakao - mmmm pachnie jak pyszny czekoladowy tort z malinami, albo delicje malinowe. Na samą myśl ślinka cieknie. Myślę, że ryzykowne jest mycie się nim wieczorem, bo wywołuje on obsesyjne myśli o kawałku pysznego ciasta :D
Ale do rzeczy - na paznokciach postanowiłam odwzorować szczegóły graficzne opakowania. Miałam ochotę na namalowanie kogucika, ale uznałam, że to zbyt wiele jak na moje umiejętności plastyczne, więc zostałam przy serduchu ;p Wszystkie szczegóły zrobiłam cieniutkim pędzelkiem i lakierami albo tasiemką do zdobień. Do wszystkiego dodałam różowiutkie ćwieki. Użyłam LeMaxoego, różowego marmurka, ciemnoróżowego Coral Prosilk nr 150, Bordowego WIBO Express growth nr 51, czarnego WIBO Express growth nr 34 oraz białego Sally Hansen White On nr 300
sobota, 8 lutego 2014
CLOSE YOUR EYES
Dzisiaj pokażę Wam w całej okazałości Orly CLOSE YOUR EYES, który mogłyście zobaczyć w tym zdobieniu.
Wielu z Was się spodobał - ja zresztą też jestem pod jego wrażeniem, więc dzisiaj taki swatch bez zdobienia. Dodałam tylko jeden biały paznokieć pokryty lakierem brokatowym Life nr 43. Wydaje mi się, że pasuje tutaj jak ulał ;)
Co do Orly to kryje idealnie po dwóch warstwach (przy pierwszej można coś tam wypatrzeć). Pędzelek ma cienki, ale współpracuje się z nim świetnie. Konsystencja jest raczej rzadka, ale nie sprawia problemów ;) Polubiłam go i pewnie jeszcze nie raz się u mnie pojawi ;)
piątek, 20 grudnia 2013
Idealnie czerwono-bąbkowy lakier :D
Miało być coś innego, ale jak wczoraj malowałam paznokcie postanowiłam od razu pokazać Wam to cudo... Wprawdzie zdjęcia troszkę zjadły uroku, ale i tak widać piękny kolor.
Mowa tutaj o Hean City Fashion 5e - cudna głęboka czerwień wpadająca w bordo z nordowym shimmerem, który ja uwielbiam. Lakier ten ma jeszcze stary pędzelek, czyli wersję cienką, ale jest on do tej konsystencji wystarczający. Aby pokryć płytkę paznokcia potrzeba dwóch warstw. Mi się nim tak wspaniale malowało, że dałam trzecią ;p Serio malowanie było magiczne... migoczący shimmer i idealna konsystencja lakieru... Najchętniej nałożyłabym jeszcze ze trzy warstwy dla samej radości malowania - wiem jestem wariatką ;p Ale wróćmy do lakieru. Błyszczy cudnie i na dobrą sprawę nie potrzebowałby topu, ale dałam Kwika, żeby nigdzie "nie rysować paznokciami". Na zdjęciach nie widać aż tak bardzo tego blasku, ale na paznokciach nadal jest widoczny, mimo całego dnia spędzonego w kuchni.
Żeby nie było tak nudno dołozyłam Hean City Fashion 185. Bardzo ciemno granatowa baza z shimmerem w kolorze niebiesko zielonym. Niestety w świetle dziennym wygląda na czarny, ale i tak go polubiłam. Również nałożyłam trzy warstwy, ale tutaj były one bardziej uzasadnione bo widziałam jakieś lekkie prześwity. Ten egzemplarz posiada już grubszy pędzelek, który również maluje się świetnie.
Zamierzam zrobić jakieś świąteczne zdobienie z użyciem bordowego lakieru ;) Może się okazać, że mój dylemat : "jak pomalować paznokcie na wigilie?" się rozwiązał ;) Na razie zapraszam na zdjęcia samego kolorku ;)
wtorek, 5 listopada 2013
Czerwone wino od HEAN + trochę się chwalę
Czerwone wino od Hean mogliście zobaczyć już przy okazji tego cieniowania, które wielu osobom się podobało ;) Wtedy wiedziałam już, że lakier nr 187 użyję do innego zdobienia. Chciałam, żeby to on był bohaterem. Nałożyłam dwie warstwy bo tyle kryje całkowicie płytkę. Maluję się nim wyśmienicie i schnie bardzo fajnie. Dodałam do niego lśniące na złoto kropki, które dostałam od Agni z bloga Kosmetycznie i życiowo, ale o tym na końcu ;)
Wracając do lakieru, do omówienia został jego kolor. Mi czerwone wino kojarzy się z bardzo ciemnym bordowym kolorem - takim wręcz czarno-bordowym. A co kryje się w tej buteleczce? Raczej brązowo-bordowy lakier. Troszkę mnie to zawiodło, bo przez 4 dni, przez które gościł na moich paznokciach, starałam się dojrzeć to bordo albo jakiekolwiek bordowopodobne przebłyski, ale było ich na prawdę nie wiele. Fakt, że po pierwszej warstwie wyglądał na ciemne bordo, ale nie daje ona pełnego krycia więc u mnie odpada taka opcja. To jednak nie zmienia faktu, że kolor jest urokliwy i przyciąga wzrok. Mimo, że brązów nie lubię, do tego lakieru na pewno będę wracać. Może następnym razem po malowaniu na dworze będzie słonecznie i zobaczę coś więcej :)
Zdjęcia zrobione są pierwszego dnia w świetle dziennym (cały dzień było tak ciemno, że innych zdjęć nie dało się zrobić niestety :( ) oraz dnia trzeciego w świetle sztucznym (bo straciłam nadzieję, że lakier dotrwa do jakichkolwiek słonecznych dni). Zdjęć zrobiłam łącznie 73, ale jak widać do pokazania nadawało się nie za wiele...Mój aparat uparcie łapał ostrość na kropkach i niczym więcej ;p Ale dość gadania ;)
piątek, 1 listopada 2013
Heanowe cieniowanie
Dzisiaj przychodzę do Was z postem iście jesiennym
Jakoś hallowee zupełnie mnie nie rusza i nie miałam ochoty na takie zdobienie ;)
Za to jak zwykle miałam ochotę na cieniowanie ;) Wykonałam je lakierami,które otrzymałam od HEAN z ich rozdania na FB. Bardzo się cieszę, że mój blog został w ten sposób doceniony ;)
Za to jak zwykle miałam ochotę na cieniowanie ;) Wykonałam je lakierami,które otrzymałam od HEAN z ich rozdania na FB. Bardzo się cieszę, że mój blog został w ten sposób doceniony ;)
Ale przejdźmy do zdobienia. Zostało ono wykonane lakierami HEAN z serii CityFashion o numerkach 182 Ginger i 187 Hot Wine. Pierwszy to ewidentnie kolor skórki imbiru ze złotym shimmerem, który widać bardzo dobrze w buteleczce, a na paznokciach tylko w słońcu. Hot Wine to głębokie bordo w kolorze czerwonego wina idealnego na jesień. Co do właściwości lakierów to mogę się wypowiedzieć jedynie w kwestii imbiru, bo nim malowałam, a wino nałożyłam tylko gąbeczką. Imbir nakłada się bardzo dobrze dzięki grubemu, płaskiemu pędzelkowi, który posiadają wszystkie lakiery z tej kolekcji. Wysycha on w zadowalającym czasie i trzyma się bardzo dobrze. Nie smuży, ale potrzebowałam 3 warstw żeby pokryć białe końcówki moich paznokci. Po pomalowaniu nałożyłam gąbeczką bordowy lakier i pokryłam topem.
Wyszło takie coś:
Subskrybuj:
Posty (Atom)

