Jakiś czas temu na jakimś blogu (rzecz jasna nie pamiętam, którym bo nie zapisałam nigdzie) zobaczyłam połączenie matowego lakieru z piaskiem. Tak strasznie mi się to połączenie spodobało, że musiałam zrobić swoją wersję. U mnie widzicie różowy, w moim ulubionym odcieniu - lekko wchodzący w fiolet, którym jest Pierre Rene nr 218. Dodałam do niego ćwieki od BPS i zmatowiłam wszystko topem od Lovely. Matowe ćwieki są super moim zdaniem :D Chociaż muszę powiedzieć, że top ściera się z ćwieków po ok dwóch dniach ;) Do tego dodałam czarny piasek od Golden Rose nr 60, który ładnie dopełnił całość. Uważam, że mani wyszło dosyć eleganckie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Golden Rose. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Golden Rose. Pokaż wszystkie posty
piątek, 15 sierpnia 2014
piątek, 28 lutego 2014
Stemplowo pod piaskiem ;)
Mam dla Was stempelki. Wybrałam taki wzorek, który jest przewidziany na cały paznokieć poziomo, ale moim zdaniem lepiej wygląda w pionie. W związku z tym musiałam coś dodać. Zdecydowałam się na piaskowe półksiężyce ;) Bazą do stempli był Hean City Fashion nr 165 położony na jednej warstwie Sally Hansen nr 300 White On. Same stemple zrobiłam Golden Rose Rich Color nr 27. Fioletowy piasek to P2 080 lovely, a pozostałe paznokcie to Hean City Fashion nr 186. Na zdjęciach różowy uparcie wychodzi czerwony i nie jestem w stanie tego zmienić. Musicie uwierzyć, że to jest malinowy róż ;) (teraz widzę, że zależy to też od monitora, bo u mojego P widać, że to różowy :D) W ogóle w buteleczkach piasek i lakier, który użyłam do stempli mają podobny kolor, a na paznokciach piasek pokazał jakieś niebieskie tony. Przez to jakoś całość nie komponuje się tak jak powinna. Ale ogólnie z samego mani jestem zadowolona ;) Zdjęcia zrobiłam korzystając z pięknego słońca jakie ostatnio coraz częściej wita mnie z rana :D
niedziela, 16 lutego 2014
Amerykański przepych
Dzisiaj mam dla Was moją wielką fantazję, która kolorystycznie skojarzyła mi się z amerykańską flagą ;)
środa, 12 lutego 2014
Słodkie serducha ;)
Dzisiaj mam dla Was drugą wersję stempelkowych serc ;) Pierwszą w wydaniu neonowym możecie zobaczyć TUTAJ ;) Przy drugim zdobieniu już poszło lepiej, bo powiedzmy nabrałam już jakiegoś doświadczenia co do wykonywania takich stempelków. Kolorystyka wyszła chyba fajna ;p zresztą na koniec same ocenicie. Mamy tutaj mój pierwszy lakier z Flormar nr 430, który otrzymałam od PROMOTO-PROMOTO oraz Life nr 08. Żeby nie było nudno dodałam jeden paznokieć w paski wykonane za pomocą tasiemki oraz dwa paznokcie z tak zwanymi waterfall ;) W związku z tym, że mój środkowy paznokieć jest dość szeroki, aby nie było pusto dodałam srebrne paseczki wykonane przy użyciu tasiemki i lakieru Golden Rose Holiday nr 51 ;) Wszystko to zostało osadzone na białej bazie - jak zwykle Hean City Fashion nr 0t ;)
Dzisiaj znów zobaczycie moje dwie dłonie :D Musicie jednak wybaczyć, bo jedna naklejka mi się lekko rozciągnęła i serce wyszło koślawe, ale nie mam jeszcze idealnego topu do tych naklejek ;)
poniedziałek, 3 lutego 2014
Piasek, neony i stempelek :)
Dzisiaj chcę Wam pokazać moją pierwszą próbę wypełniania stempelków kolorem wg. tutorialu który zrobiła Panna Marchewka ;) Okazało się to nie być wcale trudne ;) Przynajmniej przy wzorze który wybrałam na pierwszy raz. Przy mniejszych elementach pewnie będzie troszkę trudniej, ale do zrobienia. Mam dwie wersje tego samego stempla, ale drugą pokażę za kilka dni ;)
Do dzisiejszej stylizacji użyłam czarnego piasku od Golden Rose nr 60, żółtego neonka od Allepaznokcie.pl nr 63 oraz różowego nr 65. Do tego tłem do stempla jest Hean City Fashion nr 0t, a czarny to lakier do stempli od essence. Dodatkowo na serdecznym paznokciu, na neonowy żółty nałożyłam nr 504, czyli Los Diamentos od Color Alike. Na różu widzicie białe ozdóbki w kształcie kwadracików z dziurką, które na spotkaniu w Krakowie otrzymałam od Promoto-Promoto. No i wyszło to następująco ;)
sobota, 1 lutego 2014
Karnawałowy MIX, czyli cyrk na kółkach ;)
Miało być zdobienie na konkurs Golden Rose, ale jak zobaczyłam inne zdobienia to uznałam, że to jest zbyt mało karnawałowe ;) Dlatego pokazuje je jako zwykłe zdobienie ;)
I teraz po kolei - na kciuku i małym paznokciu mam lakier Golden Rose nr 16, czyli piękny granat o kremowym wykończeniu. Dodałam do niego małe, granatowe heksy. Paznokieć palca wskazującego ozdobiłam czerwonym puszkiem, który otrzymałam od Promoto-promoto oraz złotymi ćwiekami (przerobione kolorowe ćwieki z BPS). Nie trzymało się to zbyt długo, bo puszek chyba za lekko docisnęłam, a ćwieki nie pokryte topem nie są trwałe. Na paznokciu palca środkowego widzicie Hean City Fashion nr 0t oraz top z CR ze złotymi i czerwonymi heksami. Na serdecznym paznokciu są trzy cieniuśkie warstwy złotego lakieru z BeautyUK oraz skrawki foli w kolorze złotym, która pięknie się mieni. Trochę mnie ta folia zawiodła, bo sądziłam, że ładnie wtopi się w lakier i nie będzie odstawać, a odstawała bardziej niż chociażby ćwieki. Zastanawiam się też czy warstwa lakieru nie była zbyt cienka do tego aby się wtopiły, ale kiedyś to na pewno sprawdzę ;) I to tyle ;) czas na zdjęcia ;)
wtorek, 21 stycznia 2014
Porównanie Lovely Snow Dust nr 3 i Golden Rose Holiday nr 51
Dzisiaj będzie pierwsze na blogu porównanie lakierów. Będzie to Lovely nr 3 z ostatniej limitki Snow Dust oraz Golde Rose Holiday nr 51. Właściwie początkowo strasznie chciałam mieć ten z Golden Rose, trafił mi się on jednak dopiero na wymiance w Krakowie. Dlatego też, zanim go dorwałam kupiłam Lovely Snow Dust ;) No i zrodził się pomysł porównania ;) Zacznę od pędzelków i konsystencji. Oba lakiery posiadają szeroki spłaszczony pędzelek o porównywalnej wielkości. Maluje się nimi bardzo przyjemnie i nie ma problemu z dotarciem do okolic skórek ;) Konsystencje też są prawie identyczne. Dosyć lejące, ale ze względu na ilość drobinek zwarte przy malowaniu. Same lakiery zawierają drobno zmielony brokat, czyli piaskowe drobinki w kolorze srebrnym oraz sporo małych kropeczek również w srebrnym kolorze.
sobota, 7 grudnia 2013
Żółte cieniowanie z Carnivalem nr 14
Dzisiaj mam dla Was zdobienie, które chodziło mi po głowię przez dłuższy czas ;)
Chciałam wykonać cieniowanie bez używania lakieru bazowego ;) żeby bezbarwny przechodził w jakiś kolor. W tym poście pokaże taki rodzaj cieniowania z użyciem koloru żółtego. W trakcie nakładania żółtego pomyślałam, że nie był to najlepszy wybór, bo zaczęłam się obawiać, że wyjdzie jakby mi się paznokcie nie ładnie przebarwiły od jakiegoś lakieru. Wydaje mi się jednak, że efekt jest bardzo fajny i mam nadzieję, że nikt nie pomyśli, że mam przebarwioną płytkę ;) Do zdobienia użyłam Żółtego od exxence z serii Miami roller girl, pomarańczowego od WIBO z kolekcji blogerskiej Electric Orange od Siouxie ;) Carnival nr 14 od Golden Rose i Hean Color Obsession Red ;) A całość prezentuje się następująco:
sobota, 19 października 2013
Golden Rose Carnival 01
Dzisiaj chcę Wam pokazać mój najnowszy top ;)
W sumie nie przepadam za topami i nie mam ich zbyt wiele, ale ostatnio zaszalałam i kupiłam aż 3 na raz :D
Dzisiaj czas na pierwszy z nich - czyli biały Golden Rose Carnival nr 01. Jak to top jest przeźroczysty i ma w sobie mnóstwo drobinek. Są to paseczki oraz sześciokąty w przeróżnych rozmiarach - od maciupeńkich aż po spore kawałki ;p Nałożyłam go na inny lakier GR, czyli Rich Color nr 27, który jest przepięknym ciemnym fioletem - taką jesienną śliwką węgierką :D Oba lakiery są świetne i rozprowadzają się bajecznie ;) Fioletowego nałożyłam dwie warstwy, a potem dałam jedną warstwę topu. troszkę musiałam pomaziać pędzelkiem żeby ładnie ułożyć drobinki, ale ogólnie nie stanowi to jakiegoś problemu ;) Moje paznokcie są takie wypukłe i niestety te największe drobinki lekko odstawały więc dałam top z essence gel-look i pokryłam kwikiem żeby szybciej wyschło.
Efekt był bardzo fajny co możecie zobaczyć na zdjęciach ;)
niedziela, 6 października 2013
Projekt Tęcza - Tydzień 7 - Fioletowy
Już myślałam, że się nie wyrobie z tym tygodniem, ale udało się :)
Długo siedziałam nie wiedząc co zmalować... z pomocą przyszedł wujek Google :D chwilkę pobuszowałam i znalazłam taką oto torebkę :
Długo siedziałam nie wiedząc co zmalować... z pomocą przyszedł wujek Google :D chwilkę pobuszowałam i znalazłam taką oto torebkę :
![]() |
| Źródło: http://art-madam.pl/kopertowki/color-blocking-fiolet-kopertowka,16066,311 |
I ona pomogła mi dobrać kolory i nadała ton zdobieniu. Użyłam WIBO Extreme nails nr 399 - czy mówiłam już, że go kocham? kolor jest piękny, a pędzelek idealnie gruby :D drugim lakierem jest Golden Rose Rich Color nr 27, też się w nim zakochałam - konsystencja i rozprowadzanie po prostu idealne i ten pędzelek :D
Koniec zachwytów czas na mani:
Koniec zachwytów czas na mani:
piątek, 16 sierpnia 2013
Kółka kreślone na piasku
Jak widać stempluje na całego :) Ale chyba za jakiś czas dam Wam odetchnąć i zrobię coś innego :) Niemniej jednak stemple są wspaniałe!!
Dzisiaj mam Wam do pokazania stempelki na piasku. Pierwsze zdobienie tego typu zobaczyłam oczywiście o B. z bloga B for Beautiful Nails :) Na początku nie planowałam tego typu zdobienia, bo stemplowanie mi po prostu nie szło. Wszystko zmieniło się kiedy dostałam płytki z BPS. Nie mogę się po prostu oprzeć i mam ochotę wypróbować wszystkie wzory jakie się na nich znajdują :) Ostatnio też przeglądałam stronę z płytkami Cheeky - te to dopiero są magiczne <3 p="">
No ale nie o tym. Do dzisiejszego mani użyłam mojego ulubionego piasku z GoldenRose nr 66. Do stempli natomiast wybrałam lakier Rimmel LYCRA pro nr 298 Pink Amazon. Świetnie się on odbija i ma wyraźny kolor. Wzorek wybrany na dzisiaj to świetne kółeczka w różnych rozmiarach z płytki m65 :) To drugi po sercach mój ulubiony motyw. Topu nie użyłam bo przy lakierach z wykończeniem piaskowym nie ma to zupełnie sensu. Wyszedł matowy wakacyjny wzorek.
Zapraszam do oglądania.
środa, 17 lipca 2013
Golden Rose
Lakier, który dzisiaj przedstawię jest po prostu przecudny :D Zdjęcia tego na pewno nie oddały w pełni, ale mam nadzieję, że będzie to jakaś namiastka tego co można uzyskać :)
Kolor się przepięknie mieni i mimo, że nie lubię złota to tutaj pasuje ono idealnie. Dodatkowo kojarzy mi się on z moim wymarzonym cieniem KOBO o nazwie Goldenrose :) który na marginesie ostatnio też sobie sprawiłam :)
No ale wracając do lakieru. Jest to lakier Golden Rose Pretty Color nr 147 z domieszką Holoska z Eveline nr 413. Co do GR to są to dwie warstwy i na zdjęciach trochę widać białe końcówki, ale na żywo trzeba było się mocno przypatrzeć żeby je dostrzec. Lakierem maluje się super, nie smuży, nie rozlewa się i pokrywa płytkę równomiernie. Pędzelek jest zwykłej grubości, ale nie postrzegam tego jako wady, bo do konsystencji i wielkości buteleczki pasuje idealnie.
Paseczki zrobiłam przy pomocy cieniuśkiej tasiemki, którą zakupiłam w BornPrettyStore. Kocham ją od pierwszego użycia i już przebieram rączkami, żeby robić z jej udziałem kolejne mani :D
No to czas na zdjęcia w słoneczku :D
A na koniec krótki filmik poglądowy :)
FILM
Niestety w taki sposób bo nie wiem czemu, ale blogspot nie chce odnaleźć na YT mojego filmiku :/ dajcie znać czy Wam działa :)
I jak Wam się podoba? :)
Pozdrawiam
piątek, 7 czerwca 2013
Golden Rose Holiday nr 57
Dzisiaj czas na mój drugi piasek z kolekcji Golden Rose. Pierwszy spotkał się z dużym zainteresowaniem i w zasadzie wszystkim się spodobał (jeśli ktoś go nie widział to zapraszam tutaj). Zobaczymy jak będzie z tym gagatkiem, a mowa tu o nr 57, czyli fioletowo - różowym lakierze z różowymi, srebrnymi i niebieskimi, połyskującymi drobinkami. Jak dla mnie ten kolor jest wręcz niesamowity, bo takie uwielbiam, a do tego w słońcu mieni się przewspaniale. Pędzelek jest taki sam jak u poprzednika, czyli szerszy i lekko płaski co ewidentnie ułatwia malowanie, konsystencja raczej rzadka, ale nie rozlewa się po skórkach także maluje się bardzo przyjemnie.
Przez to, że ma tyle drobinek to na początku zupełnie nie wygląda jak piasek, ale po wyschnięciu nabiera odpowiedniej tekstury. Jest ona jednak mniej widoczna niż w piaskach o wykończeniu wyłącznie matowym. Ten kolor ma swój urok również dlatego, że w świetle dziennym jest w pewnym sensie matowy. Tylko obecność maleńkich drobinek nadaje mu tego błysku. Jest dość szorstki, ale nie haczy o nic. Podoba mi się on tez pewnie dlatego, że kolorem przypomina mój ukochany niegdyś lakier z miss sporty nr 404.
Przez to, że ma tyle drobinek to na początku zupełnie nie wygląda jak piasek, ale po wyschnięciu nabiera odpowiedniej tekstury. Jest ona jednak mniej widoczna niż w piaskach o wykończeniu wyłącznie matowym. Ten kolor ma swój urok również dlatego, że w świetle dziennym jest w pewnym sensie matowy. Tylko obecność maleńkich drobinek nadaje mu tego błysku. Jest dość szorstki, ale nie haczy o nic. Podoba mi się on tez pewnie dlatego, że kolorem przypomina mój ukochany niegdyś lakier z miss sporty nr 404.
No to czas na zdjęcia, a ich jak zwykle zrobiłam masę bo nie wiedziałam w jaki sposób najlepiej pokazać jego piękny kolor i strukturę.
piątek, 31 maja 2013
Moja wersja Skittles Manicure :) Dużo zdjęć :)
Jakiś czas temu na FB natrafiłam na zdjęcie zachęcające do przyłączenia się do akcji związanej z Dniem Dziecka. Cała zabawa polega na zmalowaniu mani w stylu Skittles ;) Czyli tych małych cukiereczków, które powodują chyba u wszystkich uśmiech na twarzy :D Są mocno owocowe i każdy z nich ma literkę "S" na sobie ;)
Mani miałam w głowie już od kilku dni i tylko musiałam wybrać z szafeczki konkretne kolory i zacząć zabawę :) Wybrałam:
- Filetowy WIBO Extreme Nails nr 177 (Tak btw. to świetny jest jeżeli chodzi o kolor i o krycie);
- Pomarańczowy WIBO Express growth nr 304 (Ten pewnie lepiej byłoby położyć na białą bazę, ale jakoś zupełnie o tym zapomniałam - kryje przy 3-4 warstwach);
- Żółty Sensique Strong&Trend nr 152 (Ma inne wykończenie niż pozostałe o czym przypomniałam sobie malując więc jego jedną warstwę pokryłam dwoma warstwami WIBO Espress growth nr 126);
- Zielony Golden Rose Paris (Nie wiem który numerek bo chyba odkleiłam naklejkę zupełnie nie myśląc ;p Ale maluję się nim świetnie, kryje po dwóch warstwach. Nie lubię jednak tych buteleczek a konkretniej tych zamknięć bo mam zawsze problemy z otwieraniem);
- Niebieski Golden Rose Paris nr 241 (Myślałam, że będzie miał te same właściwości co poprzednik, ale okazał się strasznie rzadki i potrzeba było 4-5 warstw żeby uzyskać pełne krycie),
- Biały Sensique Strong&Trend nr 101 (Muszę go wypróbować na całej płytce - zapowiada się dobrze);
- Top essence gel-look topcoat (Zgęstniał, albo już się przyzwyczaiłam do konsystencji jaką ma Inglot,
aczkolwiek błyszczy się nieziemsko, a o to mi chodziło).
aczkolwiek błyszczy się nieziemsko, a o to mi chodziło).
piątek, 10 maja 2013
Diabelsko słodki piasek, czyli Golden Rose nr 66 *bardzo dużo zdjęć
W głosowaniu na FB (na którego serdecznie zapraszam wszystkich, którzy tam jeszcze nie dotarli) pierwszeństwo pokazania otrzymał piasek z nowej serii Golden Rose Holiday nr 66. Jest to brzoskwiniowy lakier o fajnej chropowatej strukturze. Ma on w sobie takie małe drobinki, które po wyschnięciu tworzą szorstką powierzchnie. Wybrałam go, bo oprócz lakieru TheOleski nie mam takiego koloru w swoich zbiorach. Zupełnie nie żałuję tej decyzji bo po prostu uwielbiam te łososiowo - brzoskwiniowe, czy jakby je tam inaczej nazywać, kolory :) Co do konsystencji lakieru jest w sam raz, a pędzelek jest lekko szerszy co mnie osobiście ucieszyło bardzo, bo lubię takie. Maluje się bardzo przyjemnie i nie ma problemów z zalaniem skórek wokół paznokcia. Po wyschnięciu struktura staje się wyraźna i matowa. Jedynie w słońcu widać że pomiędzy drobinkami "piasku" są szczelinki, które połyskują jak zwykły lakier o kremowym wykończeniu.
Zdjęcia robiłam dwa razy. Pierwszy raz w pełnym słońcu, a drugi w świetle dziennym, ale już nie tak centralnie na słońcu. Myślałam, że te pierwsze będą piękne i efektowne, ale szczerze mówiąc te robione w pomieszczeniu podobają mi się bardziej :) Ale wrzucę kilka takich i takich żebyście same mogły ocenić :) Swoją drogą najlepiej wygląda na żywo, bo moim zdaniem ma o wiele więcej uroku niż na zdjęciach :)
czwartek, 9 maja 2013
Zakupy oraz wygrana w rozdaniu u Jedwabnej strony życia
Zacznę od tego co było wcześniej, czyli pochwalę się wygraną w rozdaniu u Jedwabnej strony życia. Doszła do mnie ona już jakiś czas temu i zdążyłam się mocno ucieszyć, ale jakoś nie miałam czasu zrobić zdjęć i Wam o tym napisać :) W każdym razie bardzo bardzo dziękuję Jedwabnej za taki super prezent. I cieszę się, że udało mi się wygrać - to było moje pierwsze wygrane rozdanie.
Paczuszka przyszła oczywiście bardzo ładnie opakowana, ale zanim pomyślałam o zdjęciach to już rozpakowałam, żeby zobaczyć co jest w środku, bo pamiętałam tylko o lakierach z blogerskiej kolekcji :D Ale nie owijając w bawełnę dostałam:
Pierwszą częścią paczuszki są próbki. Jak na razie zabrałam się tylko za suflet kawowy do ciała i pachnie obłędnie. Tak zgłodniałam po posmarowaniu się nim, że masakra ;p Reszta czeka na swoją kolej, ale też na pewno będzie fajna.
czwartek, 21 marca 2013
Granatowy mat od Golden Rose
Po pierwsze przepraszam, za te pomalowane skórki, ale na żywo wcale tego nie było widać, a teraz widzę, że na zdjęciach to jest tragedia :/
No ale przechodząc do sedna sprawy to gwiazdą dzisiejszego posta jest matowy, granatowy lakier Golden Rose nr 10 z tej samej serii co pokazywany już przeze mnie czerwony tutaj :) O ile czerwony był na prawdę bardzo matowy (przynajmniej na początku) tak ten już mniej. Wprawdzie nie ma aż tylu malutkich drobinek, ale jednocześnie nie jest w pełni matowy. W zamyśle miał być to mani pół na pół bo pomalowane na mat paznokcie pokryłam w połowie błyszczącym topem. Niestety nie wiele z tego było widać więc dodałam moje ulubione ostatnio serduszka namalowane lakierem z Rommel.
Wyszło o tak:
sobota, 9 marca 2013
Lovely MustHave Naturalist nr 8 oraz mat na trzeci dzień :)
Zacznę od recenzji niedawnego zakupu z firmy Lovely, serii MustHave Naturalist nr 8.
Jest to lakier w kolorze hmmm... Wydawał się beżowo różowy, ale na paznokciach troszkę wpada w brązowy bo ściślej mówiąc jest karmelowy z różowymi drobinkami. Nie do końca się tego spodziewałam, ale może skoro lubię wszystko co karmelowe to i z nim się polubię?
Konsystencję ma gęstą, co mnie początkowo lekko przerażało, ale okazało się, że zupełnie nie było się czego bać. Pędzelek jest zwyczajny ale rozprowadza lakier bardzo dobrze i nie pozostawia smug. Ja na zdjęciach, w co sama nie dowierzam, mam JEDNĄ warstwę lakieru. Dla mnie czad. Zobaczymy jak się będzie trzymał :) Chciałabym jednak więcej takich lakierów, którym wystarczy jedna warstwa do pełnego krycia :)
czwartek, 7 marca 2013
O mat! :D nie to nie mat... A jednak mat :D
Dzisiaj będzie o Golden Rose matte :) Ja mam numerek 03, jest to zwykły, ale nie zwykły czerwony matowy lakier. O matowym Golden Rose myślałam już od dawna, ale że sklepy tej firmy są daleko ode mojego domu i nigdy mi tam nie po drodze to trochę zajęło mi kupienie ich (piszę ich bo mam jeszcze jeden kolor, ale to innym razem, a może w duecie.. no zobaczymy). Wybrałam czerwony bo to mój ulubiony kolor. Jest to drugi matowy lakier jakim malowałam paznokcie wcześniejszy był SoMat z Rossmanna. A że tamten był pierwszy to sądziłam, że ten będzie podobny. I tu byłam w wielkim błędzie. Bo jakieś było moje zdziwienie kiedy odkręciłam buteleczkę z zamiarem malowania a tu lakier pełen błysku i na dodatek z przepięknymi drobinkami... Zgłupiałam O_O Może się pomylili i wlali nie to co trzeba do buteleczki. No ale nic i tak kolor wspaniały, więc nawet jak nie będzie matowy to nie będzie żadnego problemu
Zabrałam się więc za malowanie. Na paznokciach nadal piękny połysk i błysk. Lakier rozprowadza się na prawdę bajecznie - moim zdaniem :) i już po pierwszej warstwie nie było źle z kryciem :) ale jak to ja nałożyłam 3 dla pewności :P
Po pomalowaniu jednej dłoni przeszłam do drugiej, a na tej pierwszej ciągle blask... No ale kończąc drugą na pierwszej pojawiły się matowe akcenty. Na początku bez rewelacji i bez zachwytu z mojej strony. No więc poszła kolejna warstwa... już było o wiele lepiej z matowością a i lakier wydawał mi się schnąć szybciej, przy trzeciej warstwie było już schnięcie wręcz ekspresowe co mnie zadziwiło. Pierwszy lakier który schnie z każdą warstwą lepiej... Nie wiem czy to tylko moje złudzenie czy na prawdę tak było.
Ale wracając do tych drobinek. z daleka zupełnie ich nie widać, ale jak się przyjrzeć mocno z bliska to są lekko widoczne. Na zdjęciach z lampą trochę delikatnego połysku widać. Malowałam wczoraj więc jak na razie ciągle są matowe i się nic nie starło.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







