Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Naklejki wodne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Naklejki wodne. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 listopada 2014

Marynarsko

Oj strasznie dług mnie tu nie było... praca jest strasznie wyczerpująca, a pogoda popołudniami jest tak ponura, że nie ma ochoty na nic. Częściej ostatnio chodzę z niepomalowanymi paznokciami. Trochę mi smutno z tego powodu, ale mam nadzieję, że niedługo jakoś się to wszystko unormuje i będę miała więcej czasu na paznokcie i na pisanie tutaj. Muszę powiedzieć, że zmobilizowała mnie szczególnie theCieniu, pytając pod ostatnim postem kiedy wrócę ;) Tak mi się miło zrobiło i trochę głupio, że mnie tu nie ma więc postanowiłam coś napisać.

Po tym przydługawym wstępie mam dla Was zdobienie marynarskie. Kocham takie zdobienia od zawsze, ale nigdy u siebie go nie wykonałam. Moją mistrzynią takich zdobień jest Amethyst - każde jej marynarskie zdobienie wywołuje u mnie ciarki i mogę się w nie gapić godzinami :D Ale do rzeczy. Do zdobienia zainspirował mnie top, który przyjechał do mnie aż z Kanady. Jest to przeźroczysta baza z różnej wielkości heksami w kolorach białym, czerwonym i niebieskim. Są to moim zdaniem idealne kolory do marynarskich wzorów.

niedziela, 13 lipca 2014

Całopaznokciowe naklejki wodne

Dzisiaj mam dla Was naklejki wodne, które są na cały paznokieć i mają tło przez co są grubsze niż zwykłe naklejki wodne. Nie zrobiłam zdjęcia przed rozcięciem, ale możecie je zobaczyć TUTAJ - ja mam wzór o numerze QQ-61. Znaczek, bo taki kształt ma cała naklejka starczy nam (w zależności od wielkości płytki) na wszystkie bądź prawie wszystkie paznokcie. Ja postanowiłam umieścić naklejki tylko na dwóch paznokciach u każdej z rąk. Naklejka jest o tyle ciekawa że na każdym paznokciu mamy inny wzorek. Muszę jednak zaznaczyć, że jest troszkę bardziej problematyczna niż te zwykłe małe naklejki wodne. Jest grubsza, bardziej sztywna i nie tak łatwo jest usunąć jej część która wystaje poza paznokieć. Wygląda jednak bardzo fajnie i pewnie skuszę się jeszcze na kolejny "znaczek" z tej serii.

poniedziałek, 17 marca 2014

Nierutynowo odc. II

Dzisiaj mam dla Was drugi odcinek nierutynowych zdobień. Przyszła kolej na żel o zapachu czekolady i mięty. Pachnie dokładnie tak samo jak te czekoladki z miętowym nadzieniem :D I właśnie te czekoladki w pewnym sensie mnie zainspirowały ;) Na paznokciach mamy (idąc od małego palca): Czerwone wino od Hean City Fashion nr 187, bo moim zdaniem on wygląda jak gorąca, gęsta gorzka czekolada. Imbir od Hean City Fashion nr 182 bo pasował mi kolorystycznie do tego żelu, Miętowy INGLOT nr 390, który pokazywałam tutaj, ale teraz jakoś o wiele lepiej mi się z nim współpracowało i bardzo go polubiłam :D nałożyłam na niego naklejki wodne w kształcie listków mięty (może mięta wygląda troszkę inaczej, ale nie ma się co czepiać). Do tego dodałam srebrny BeautyUK, na którym możecie zobaczyć kawałki sreberka od takich właśnie miętowych czekoladek (w rzeczywistości to folia aluminiowa).

środa, 26 lutego 2014

Wiosenne kwiatki

Dzisiaj mam dla Was przeurocze naklejki wodne. Piękne róże z zielonymi listkami. Nic w nich nie trzeba docinać, więc nic tylko działać. Postanowiłam troszkę pokombinować i dodałam do różyczek drugi rodzaj naklejek - srebrne zamki błyskawiczne. Dzięki nim wygląda, że rozpinamy białą śniegową kołderkę, a tam wiosenne kwiatuszki ;) (może róże nie są wiosennymi kwiatami, ale pasowały mi tu jak ulał ;p) Do tego dodałam zielone paseczki zrobione za pomocą tasiemki do zdobień ;) Iście wiosenne zdobienie pełne słońca gotowe :) Malując je przez okno zaglądało mi słońce, więc mam nadzieję, że pokazując je przekażę Wam troszkę ciepła i wiosennego nastroju ;) Do zdobienia użyłam: Hean City Fahion 0t oraz PAESE nr 176.

poniedziałek, 10 lutego 2014

Zwariowane izobary na fioletowym magneticu ;)

Dzisiaj pokażę Wam fioletowy, magnetyczny lakier od Essence, którego nie użyłam zgodnie z przeznaczeniem, bo moje paznokcie są zbyt wypukłe i po prostu nie umiem zrobić, żeby wzorek był na całym paznokciu :/ Ale kolor mi się bardzo spodobał, więc postanowiłam go wykorzystać do innego zdobienia ;) 
Wybrałam naklejki wodne, które już dawno temu zamówiłam sobie w BornPrettyStore ;) Nie pokaże ich w całości, bo zapomniałam zrobić zdjęcia przed użyciem ;) Ale możecie je sobie zobaczyć i kupić tutaj ;) Ja mam wersje D192-195 ;) Są one dodatkowo teraz w promocji więc może warto się skusić ;) Pamiętajcie przy zakupach o kodzie na 10% zniżki, który sobie siedzi w bocznej części mojego bloga :)
Ale wracając do zdobienia nałożyłam trzy warstwy lakieru (dwie w zupełności wystarczą, a jak da się jedną grubszą to też nie będzie źle), ale ja miałam jakąś ochotę malowania. Lakier ma zwykłej grubości pędzelek i dość rzadką konsystencję, ale wszystko fajnie się nakłada. Schnie bez szału, ale tragedii też nie ma. W sztucznym świetle widać sporą ilość shimmeru i to mi się bardzo podoba. Jak już całkowicie wysechł to przeszłam do naklejek wodnych. Wycięłam wszystko z kartonika i docięłam te wstające "rogi" tak aby pasowały na mój paznokieć (zupełnie nie wiem po co te naklejki są w taki sposób wyprofilowane :/ do niczego się to zupełnie nie przydaje, a tylko skraca nam naklejkę). Warto te naklejki docinać na sucho bo potem jest ciężko pozbyć się ich nadmiaru. Potem wkładamy do wody, czekamy chwilkę i na paznokieć. Aha, PAMIĘTAJCIE o zdjęciu folii ochronnej!!! Inaczej naklejka się do niej przyklei na amen i nic nie zrobicie :/ Ja niestety jedną naklejkę tak zmarnowałam i jeden paznokieć mam goły, że tak powiem. Teraz już chyba zawsze będę o tym pamiętać. Na wszystko topcoat i gotowe :D

środa, 2 października 2013

Sen nocy letniej :)

Czyli w pewnym sensie wspomnienie wakacji :) Miałam ochotę na te naklejki, które kupiłam dawno temu w BPS, ale jakoś wcześniej nie miałam dobrego podkładu. Zmieniło się to z chwilą kiedy to do kolekcji lakierów Eveline wróciły Holoski, a szafy tej firmy trafiły do Rossmanów :) Miałam kilka podejść do tych lakierów i za każdym razem miałam problem co wybrać ;p w końcu skusiłam się na trzy kolorki :) (po powrocie do domu okazało się, że oczywiście wzięłam jeden taki sam jak mam z wymianki więc będzie on dla Was - jak wreszcie zorganizuje jakiś konkursik/rozdanie)
Dzisiaj przedstawię Wam srebrnego holosia Eveline miniMAX o numerze 406. Co do nakładania i schnięcia nie mam żadnych zastrzeżeń. Lakier jest nie za gęsty i nie za rzadki co pozwala na nałożenie cienkich, ale równych warstw i szybkie ich wyschnięcie. Pewne zastrzeżenia mam jednak do krycia. Nałożyłam 5 warstw W sumie nie było to jakieś straszne, bo lakier schnie na prawdę strasznie szybko, ale wolałabym nałożyć max 3 warstwy. Muszę jednak zaznaczyć, że holoś nie smuży, ani nie tworzy jakiś nieoczekiwanych prześwitów, po prostu przeszkadzało mi to, że widziałam białe końcówki paznokci. Jeśli macie krótki paznokcie to 3 warstwy w zupełności wystarczą :)
No ale nie mogło być zwyczajnie, bo ostatnio jakoś tak mam, że dziwnie bym się czuła z samym lakierem na paznokciach - zdobienie musi być ;p
Złapałam za naklejki, które nazwałabym jak z tytule - Sen nocy letniej :) Od dawna rozmyślałam nad takim zdobieniem. Chciałam jednak coś pokombinować i zanim nałożyłam naklejki potraktowałam paznokcie świecącym w ciemności topem od Lovely. Następnie nałożyłam naklejki i pokryłam wszystko Kwikiem. W ten sposób po naświetleniu paznokci w ciemnościach widać księżyce :D Niestety nie jestem w stanie tego złapać aparatem więc musicie mi uwierzyć na słowo :)
Czas na zdjęcia :)


piątek, 27 września 2013

Limonkowo naklejkowo

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać jeden z moich najnowszych lakierów. Zakupiłam go w czasie "Szału zakupów" z kuponami z gazety Flesz :) Na produkty PAESE była zniżka 40% więc nie mogłam nie wziąć choćby jednego lakieru. Wybór był spory bo mają naprawdę dużo różnych odcieni, ale w końcu wzięłam limonkowy nr 176 (ja uważam, że to limonkowy - powiedzmy, że to kolor soku z limonki wg mnie). Od jakiegoś czasu szukałam takiego odcienia, żeby mi do swetra pasował ;p nie wiem jakoś sobie tak wymyśliłam i nie mogłam nigdzie znaleźć odpowiedniego odcienia. Na koniec będziecie mogły ocenić czy ten jest idealny.
Co do samego lakieru to zamknięty jest w kwadratowej buteleczce, co mi się bardzo podoba, bo te buteleczki idealnie pasują do szafeczki z ikei, w której trzymam lakiery. Pędzelek jest okrągły i ani za cienki ani za gruby. Jak dla mnie mógłby być spłaszczony, ale nie można mieć wszystkiego. Lakier aplikuje się przyjemnie i już dwie warstwy dają pełne krycie. Na kilku paznokciach widziałam jednak delikatne prześwity białych końcówek i dlatego dałam trzecią. Schnie szybko i ładnie błyszczy więc nie mam do niego żadnych zastrzeżeń.  Po pomalowaniu paznokci nałożyłam top Kwika i zabrałam się za naklejki. "Nakleiłam", bo to naklejki wodne, po dwa małe listki na palcu serdecznym i jeden większy na kciuku. Był to mój prawie pierwszy raz z naklejaniem tego typu, bo dawano temu moja mama miała takie naklejki i się nimi kilka razy bawiłam - nawet chyba jeszcze je gdzieś mam i muszę poszukać :) Ogólnie bardzo fajny sposób na szybkie zdobienie :) Polecam :) No to czas na zdjęcia :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...