Dzisiaj mam dla Was wyjątkowo soczysty post :) Jakiś czas temu dostałam od Pani Berenika z Original Source przesłała mi kolejną partię wspaniałych żeli pod prysznic :D Tym razem były to Limonka, Cytryna i drzewo herbaciane oraz Carambola. Dzisiaj pokażę Wam dwa z nich. Postamowiłam zainspirować się kolorami tych żeli, gdyż opakowania są standardowe dla tej marki i nie mają zbyt dużo wzorków. Wykonałam delikatny gradient żółto zielony żółtym lakierem PAESE nr 342 i zielonym od WIBO z serii Last&SHINE Laquer nr 4. Na wszystko dałam stemple z płytki Cheeky JUMBO PLATE 10 Happy Nails. Stemple wykonałam niezawodnym Sally Hansen nr 300 White On.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą OriginalSource. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą OriginalSource. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 12 sierpnia 2014
poniedziałek, 17 marca 2014
Nierutynowo odc. II
Dzisiaj mam dla Was drugi odcinek nierutynowych zdobień. Przyszła kolej na żel o zapachu czekolady i mięty. Pachnie dokładnie tak samo jak te czekoladki z miętowym nadzieniem :D I właśnie te czekoladki w pewnym sensie mnie zainspirowały ;) Na paznokciach mamy (idąc od małego palca): Czerwone wino od Hean City Fashion nr 187, bo moim zdaniem on wygląda jak gorąca, gęsta gorzka czekolada. Imbir od Hean City Fashion nr 182 bo pasował mi kolorystycznie do tego żelu, Miętowy INGLOT nr 390, który pokazywałam tutaj, ale teraz jakoś o wiele lepiej mi się z nim współpracowało i bardzo go polubiłam :D nałożyłam na niego naklejki wodne w kształcie listków mięty (może mięta wygląda troszkę inaczej, ale nie ma się co czepiać). Do tego dodałam srebrny BeautyUK, na którym możecie zobaczyć kawałki sreberka od takich właśnie miętowych czekoladek (w rzeczywistości to folia aluminiowa).
wtorek, 4 marca 2014
Nierutynowo odc. I
Tydzień temu napisała do mnie Pani Berenika z Original Source, czy nie miałabym ochoty zrobić jakichś stylizacji paznokci inspirowanych żelami pod prysznic tej firmy. Strasznie spodobał mi się ten pomysł, więc szybko się zgodziłam i już na drugi dzień (!!) paczuszka z czterema obłędnie pachnącymi buteleczkami była u mnie :D I zaczęłam rozmyślać od czego zacząć i jak to ugryźć (chociaż na żelach jest informacja, że nie nadają się do spożycia - a szkoda ;p). Na pierwszy ogień poszedł żel o najbardziej smakowitym zapachu z całej czwórki ;) Malina i kakao - mmmm pachnie jak pyszny czekoladowy tort z malinami, albo delicje malinowe. Na samą myśl ślinka cieknie. Myślę, że ryzykowne jest mycie się nim wieczorem, bo wywołuje on obsesyjne myśli o kawałku pysznego ciasta :D
Ale do rzeczy - na paznokciach postanowiłam odwzorować szczegóły graficzne opakowania. Miałam ochotę na namalowanie kogucika, ale uznałam, że to zbyt wiele jak na moje umiejętności plastyczne, więc zostałam przy serduchu ;p Wszystkie szczegóły zrobiłam cieniutkim pędzelkiem i lakierami albo tasiemką do zdobień. Do wszystkiego dodałam różowiutkie ćwieki. Użyłam LeMaxoego, różowego marmurka, ciemnoróżowego Coral Prosilk nr 150, Bordowego WIBO Express growth nr 51, czarnego WIBO Express growth nr 34 oraz białego Sally Hansen White On nr 300
Subskrybuj:
Posty (Atom)
