Mam dla Was stempelki. Wybrałam taki wzorek, który jest przewidziany na cały paznokieć poziomo, ale moim zdaniem lepiej wygląda w pionie. W związku z tym musiałam coś dodać. Zdecydowałam się na piaskowe półksiężyce ;) Bazą do stempli był Hean City Fashion nr 165 położony na jednej warstwie Sally Hansen nr 300 White On. Same stemple zrobiłam Golden Rose Rich Color nr 27. Fioletowy piasek to P2 080 lovely, a pozostałe paznokcie to Hean City Fashion nr 186. Na zdjęciach różowy uparcie wychodzi czerwony i nie jestem w stanie tego zmienić. Musicie uwierzyć, że to jest malinowy róż ;) (teraz widzę, że zależy to też od monitora, bo u mojego P widać, że to różowy :D) W ogóle w buteleczkach piasek i lakier, który użyłam do stempli mają podobny kolor, a na paznokciach piasek pokazał jakieś niebieskie tony. Przez to jakoś całość nie komponuje się tak jak powinna. Ale ogólnie z samego mani jestem zadowolona ;) Zdjęcia zrobiłam korzystając z pięknego słońca jakie ostatnio coraz częściej wita mnie z rana :D
piątek, 28 lutego 2014
środa, 26 lutego 2014
Wiosenne kwiatki
Dzisiaj mam dla Was przeurocze naklejki wodne. Piękne róże z zielonymi listkami. Nic w nich nie trzeba docinać, więc nic tylko działać. Postanowiłam troszkę pokombinować i dodałam do różyczek drugi rodzaj naklejek - srebrne zamki błyskawiczne. Dzięki nim wygląda, że rozpinamy białą śniegową kołderkę, a tam wiosenne kwiatuszki ;) (może róże nie są wiosennymi kwiatami, ale pasowały mi tu jak ulał ;p) Do tego dodałam zielone paseczki zrobione za pomocą tasiemki do zdobień ;) Iście wiosenne zdobienie pełne słońca gotowe :) Malując je przez okno zaglądało mi słońce, więc mam nadzieję, że pokazując je przekażę Wam troszkę ciepła i wiosennego nastroju ;) Do zdobienia użyłam: Hean City Fahion 0t oraz PAESE nr 176.
poniedziałek, 24 lutego 2014
Naklejki całopaznokciowe - lusterka
Naklejki, które dzisiaj pokażę kupiłam chyba z rok temu na allegro u PROMOTO-PROMOTO ;p Trochę się naczekały na swoją kolej ;) no ale w końcu troszkę czasu i brak pomysłu na mani dały im możliwość zaistnienia. Nie specjalnie wykorzystały swoją szansę, ale to już ocenicie same.
Naklejek w opakowaniu jest 16, co jest bardzo fajne, bo można ich wielkość dopasować do swoich paznokci. Jeżeli macie bardzo malutką płytkę albo bardzo wąską to pewnie tych wąskich będzie zbyt mało, ale zawsze pewnie można sobie troszkę przyciąć te większe - jakby coś jest ich więcej i jest tu miejsce na ewentualne pomyłki ;) Ja zaczęłam od małego paznokcia, który wyszedł całkiem ładnie, ale pewnie dlatego, że jest w miarę równy. Serdeczny jest jego większym bliźniakiem więc też nie było problemu. Potem zaczęły się schody. Środkowy stanowił spore wyzwanie, ale to wskazujący u mnie jest najbardziej wypukły i się zawija. Tutaj foliowe naklejki po prostu się zaginały i mimo próby wyrównania niektóre zagięcia zostały na stałe. Efekt końcowy nie jest zły, ale wyobrażałam sobie, że wyjdzie lepiej. Takie paznokcie zawsze mi się marzyły. Zresztą pewnie wiele z Was chciałoby srebrny lakier dający efekt idealnego lustra. Jak ktoś taki kiedyś wyprodukuje to będzie on hitem :D
sobota, 22 lutego 2014
Lekkie jak piórko
Dzisiaj chcę Wam pokazać mani wykonane przy użyciu naklejek wodnych z BornPrettyStore.com ;) Dostałam je w ostatniej paczuszce od nich i strasznie mnie zauroczyły ;) Aż przebierałam nóżkami (a raczej rączkami), żeby je wykorzystać ;) Dobrałam lakier, który kolorystycznie będzie pasował i tyle. Padło na LeMax, który niestety nie ma żadnego numerka :( Jest to fiolet z różowo-fioletowym shimmerem, który na zdjęciach wyszedł niebieskawy, a nie różowawy. Zrobiłam ich sporo i nie dałam rady ustawić tak aparatu, żeby kolor wyszedł idealny. Do cieniowania użyłam natomiast Hean City Fashion nr 0t oraz miniaturki Essie My better half ;)
czwartek, 20 lutego 2014
Lista Blogerek na spotkanie we Wrocławiu
Lista blogów będzie na koniec notki, bo najpierw krótkie wyjaśnienie.
Notka miała ukazać się w ciągu kolejnych 4 dni, ale będzie już dzisiaj ;) W związku z tym, że zrobiłyśmy mały błąd i zaczęłyśmy poszukiwać jakiś atrakcji na spotkanie przed ogłoszeniem listy. Zarzucono nam w związku z tym, że nie możemy mieć pewności, że będziecie na pewno chciały wziąć udział w spotkaniu. Mam nadzieję, że wszystkie zgłoszenia przysłane przez Was były przemyślane i spotkamy się właśnie w takim gronie. Ogłoszenie wyników oznacza, że nie przyjmujemy już zgłoszeń - zresztą od kilkunastu dni nie pojawiały się już zgłoszenia (1 w ciągu dwóch tygodni) więc sądzę, że wszyscy, którzy mieli ochotę to maila już dawno wysłali.
Lista zawiera 13 blogów + 2 blogi organizatorek. Doszłyśmy do wniosku, że lepiej wybrać jednak mniej blogów, a dać radę porozmawiać z każdą z dziewczyn.
Tyle tytułem wstępu, a teraz lista blogów ;) (kolejność zupełnie przypadkowa)
Co do szczegółów to będziemy się kontaktować już z dziewczynami osobiście - przez maila.
Pozdrawiam
TAG: 7 lakierów, których nie może zabraknąć w Twojej kosmetyczce.
Do tej zabawy zaprosiła mnie dawno temu Agni z bloga Kosmetycznie i życiowo ;) I zrobiła mi tym problem, bo bardzo długo nie wiedziałam co wybrać ;p ale cieszę się, że mnie do tego TAG'u wybrała, bo może komuś te moje wybory się przydadzą ;)
wtorek, 18 lutego 2014
Spokojnie i bez udziwnień
Dzisiaj postanowiłam dać Wam troszkę odetchnąć po ostatnich szaleństwach zdobieniowych ;) Będzie prosto, spokojnie i bez szału. Chociaż kolor kocham i jest przepiękny. Numerem jeden dzisiaj jest mySecret nr 148 MINT, który na wymiance w Krakowie zabrałam Agni :D Jak dla mnie to średnio jest mięta - raczej przepiękny błękit, aczkolwiek jak zdjęciach wychodzi lekko miętowy z czym musiałam troszkę powalczyć. w buteleczce widać niebiesko-złoty shimmer, ale na paznokciach całkowicie znika i zostawia kremowy kolor. Pędzelek ma cienki i krótki, ale malowało się nim nie najgorzej - jedyny minus to, to że musiałam kilka razy zamaczać pędzelek żeby wydobyć ilość lakieru, która pokryje mój paznokieć - szczególnie kciuka. Nie zalewa skórek, schnie przyjemnie - jestem z niego zadowolona ;)
Żeby nie było całkiem nudno dodałam dwa białe paznokcie pokryte Hean City Fashion nr 0t oraz pociągnięte jedną warstwą Hean limited edition lakier brokat nr 212. Brokacik jest również przepiękny. Nie widać wszystkiego na zdjęciach (ze względu na biały podkład), ale ma on w sobie- holograficzne małe i maleńkie kropeczki, holograficzne paseczki oraz matowe srebrne kwadraciki. Wszystko rozprowadza się bardzo fajnie i nie sprawia problemu. Do zmywania polecam jednak metodę foliową, bo brokaty się tak wżerają w lakier bazowy, że potem szlag mnie trafia przy zmywaniu (ale może ja jestem zbyt nerwowa w tym przypadku ;p). Całość prezentowała się następująco:
Subskrybuj:
Posty (Atom)

