wtorek, 6 maja 2014

Mleczko do usuwania naskórka

Dzisiaj pokaże Wam produkt, który bardzo pomógł mi w dbaniu o skórki. Jak wiadomo każda kobieta chce mieć zadbane skórki, bo jeśli są w złym stanie to nawet najpiękniejszy lakier nic tu nie pomoże. Ja w sumie nie mam dużo problemów ze skórkami, ale czasem coś z nimi zrobić trzeba, a w zimie częściej się przesuszają. Z pomocą przyszło mi mleczko do usuwania naskórka od Paese. Wybierając je nie wierzyłam, że coś zdziała - jak ja się myliłam.

niedziela, 4 maja 2014

Kolorowa jajecznica

Tytuł jest taki, bo mi się użyte w dzisiejszym zdobieniu stemple skojarzyły w pierwszej chwili z jajkami na Wielkanoc. Jak już się im przyjrzałam to się okazało, że są to raczej śliweczki czy jakieś inne owoce, ale to nie przeszkodziło mi w zrobieniu z nich kolorowych pisaneczek. Ze stempli zrobiłam naklejki, które pokolorowałam różnymi lakierami. Wybrałam kolorystykę fioletowo- różową. Użyte lakiery to: na małym palcu fioletowy od LaRosa nr 111, na kciuku i wskazującym róż od Bell z serii GlamWEAR nr 604, a do wypełnienia stempli dwa poprzednie oraz essie no baggage please i meet me at the alter i color alike typografia H. Na zdjęciach tego dokładnie nie widać, ale białych "jajeczek jest tylko po 3 na paznokieć - reszta jest w kolorze, ale te essiaki sa takie blade, że aparat nie uchwycił. Do stemplowania użyłam wibo Express growth nr 34 oraz mojego stempla XXL z BornPrettyStore. Tłem dla stemplowych naklejek jest biały Sally Hansen 300 White On.

piątek, 2 maja 2014

Moje świąteczne mani na szybko

Dzisiaj chcę Wam pokazać co nosiłam na paznokciach w Święta :) Wyszło oczywiście tak, że musiałam malować na szybko na ostatnią chwilę w niedziele wielkanocną ;p Ale udało się :) Może kompozycja nie jest jakaś odkrywcza, ale była wiosenna i przyciągała wzrok. Bardzo lubię te kolory i czułam się w tym mani wyśmienicie. Muszę tutaj jeszcze koniecznie wspomnieć o żółtku od Paese nr 342 - jest świetny. Kryje przy dwóch warstwach i ma wspaniały kolor. Miło mnie zaskoczył :) Mimo cienkiego pędzelka świetnie się nim maluje.  Żałuje, że nie wzięłam więcej wiosennych kolorków do mojego BOXa, bo na pewno są równie wspaniałe :D
Biały to oczywiście Sally Hansen nr 300 White On. Srebro to świetny piasek z Lovely Star Dust nr  3. Na koniec zostawiłam piękny błękitno-miętowy mySecret nr 148 mint.
Dodatkowo przed świętami przyszła do mnie kolejna przesyłka od BornPrettyStore :) A w niej ćwieki w różnych rozmiarach srebrne i złote, kredka do nakładania ozdób wraz z pojemniczkiem na ozdoby i klejem oraz zestaw cienkich pędzelków. Ale o tych gadżetach kiedy indziej :)

sobota, 26 kwietnia 2014

Przepiękny fioletowy granat

Zacznę od tego, że nie było mnie tu strasznie długo. Stało się tak gdyż dostałam stałą pracę i na razie muszę się wiele nauczyć i troszkę brakuje mi czasu. Postaram się jednak pisać notki w wolnej chwili i wrócić do Was na całego :) Mam kilka zdobień w zanadrzu, ale dzisiaj będzie sam lakier, bo to jeszcze z czasów dłuższych paznokci :)

Mam dla Was lakier z PaeseBOXa :) Jest wspaniale intrygujący. Niby granatowy, a jednak fioletowy. Na zdjęciach nawet wyszedł taki jak ma być. Zmienia on swoje oblicze w różnym świetle co jest wspaniałe :) raz tak ciemny, że prawie czarny, raz idealnie fioletowy, a raz głęboko granatowy. Świetna sprawa :) Mówię ciągle o Paese nr 129. Kryje idealnie po dwóch cienkich warstwach. Jeśli uda Wam się idealnie nałożyć jedną warstwę to też daje radę :) Co do pędzelka to jest cienki, ale idealny do formuły lakieru i wcale nie brakowało mi mojego ulubionego grubego pędzelka. Ja jestem zachwycona a Wy? :)

sobota, 5 kwietnia 2014

PAESEbox

PAESEbox, czyli malutkie pudełeczko pełne cudowności, które ucieszą każdą lakieromaniaczkę i nie tylko. Przecież każda kobieta lubi prezenty, a czasem chętnie robi je sobie sama. I właśnie tutaj mamy świetną okazję na prezent dla mamy, koleżanki, siostry czy dla siebie :D Mamy dwie możliwości wejścia w posiadanie takiego boxa. Albo zamawiamy przez internet płacąc za wszystko  wraz z przesyłką 39zł i mamy niespodziankę co do zawartości. Albo idziemy na stoisko PAESE (listę znajdziecie tutaj) i tam wybieracie sobie same zawartość i również płacicie 39zł :D W takiej cenie dostajemy 5 lakierów (normalnych - pełnowymiarowych) i dwa preparaty do paznokci. Wybierać możemy ze wszystkich dostępnych kolorów i serii oraz ze wszystkich wariantów odżywek i preparatów pielęgnacyjnych. 
Ja mojego boxa otrzymałam dzięki uprzejmości Pani Klaudii z PAESE. Do pudełeczka wybrałam lakiery o numerach:
-16 - ciemne wyraziste bordo
-129 - śliczny ciemny fiolet
-342 - słoneczny żółty
-352 - mleczny nude
-363 - delikatny róż z serii silk

Dodatkowo wybrałam dwa preparaty - jeden to odżywka 5w1 a drugi to mleczko usuwające naskórek. Jak na razie wiem tylko, że mleczko pięknie pachnie! :D

piątek, 4 kwietnia 2014

Nierutynowo odc. III

Dzisiaj mam dla Was mani inspirowane żelem o zapachu mandarynki z bazylią. Jest to na pierwszy rzut oka bardzo dziwne połączenie, ale jak się powącha ten żel to od razu przenosimy się w jakieś ciepłe kraje i lądujemy pod drzewkiem mandarynkowym i napawamy się zapachem świeżej bazylii.
Zapach jest bardzo świeży, słodki i apetyczny. Znów zainspirowało mnie opakowanie, które jest bogato zdobione i pewnie można na nim znaleźć jeszcze wiele inspiracji. Skupiłam się na części pomarańczowo brązowej, która u mnie przybrała kolorystykę żółto-brązową. Zdobienie na wskazującym i małym wykonałam lakierem ASTOR QUICK'N GO! nr 58, tłem natomiast był Sensique nr 152. Na kciuku mamy jedną warstwę żółtego Sensique i dwie warstwy Lovely Baltic Sand nr 2. Do tego postanowiłam wykorzystać tzw. moro, czyli jak na mój gust drobne kawałki kolorowego tynku ;p z jednej strony ozdoby te są chropowate i starałam się, aby to właśnie ta chropowata strona była u góry. Wyszło to moim zdaniem fajnie i wygląda to jak skórka z mandarynki. Moro położyłam na Sally Hansen White On nr 300 i pokryłam topem matującym od Lovely. Zdobienie jeszcze sprzed czasów skrócenia paznokci ;)

środa, 2 kwietnia 2014

Spotkanie blogerek we Wrocławiu

Tyle przygotowywania, tyle pracy i już po. Było super ;) Nieskromnie powiem, że dziewczyny dobrałyśmy idealnie :D No ale od początku ;)
W sobotę 29.03.2014r jako organizatorki całego zamieszania -  spotkałyśmy się z Dominiką z bloga Kobieca-strefa o 12 w Grand Cafe przy pl. Grunwaldzkim. Rozłożyłyśmy wszystko i czekałyśmy tylko na torta a potem na dziewczyny. Tort przyjechał na czas dzięki TortyOnline.pl oraz cukierni S.R. Jaworscy z Wrocławia. Gdy już wszystko było gotowe dziewczyny zaczęły się schodzić nieśmiało pytając czy to tu? ;p Od razu było wiadomo, że spotkanie będzie udane. A uczestniczyły w nim:

www.kobieca-strefa.pl (organizatorka)
 oraz ja ;) (też organizatorka)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...