czwartek, 16 maja 2013

Pielęgnacja odc. 3 - Marion - Peeling i maska


Dzisiaj przyszedł czas na kolejny odcinek cyklu pielęgnacyjnego na moim blogu :)
Tym razem pod lupę wzięłam Parafinową kurację dla dłoni firmy Marion. Jest to zestaw zawierający Regenerujący peeling oraz Pielęgnacyjną maskę parafinową. Do saszetki dołączone są foliowe rękawiczki. Byłam bardzo ciekawa tej maski parafinowej, bo widziałam wiele zabiegów w salonach kosmetycznych z użyciem parafiny, ale nigdy tego nie próbowałam.

Rozpoczęłam od peelingu, który wg. zaleceń producenta należy zrobić na zwilżonych dłoniach. 

wtorek, 14 maja 2013

Projekt Trendy - Tydzień 2 - Biel i turkus

Bardzo długo zajęło mi namalowanie czegoś na drugi tydzień projektu trendy organizowanego przez Nike z bloga dailynailspiration.blogspot.com. Ale wreszcie się udało :) Mam w planach nadrobić w tym tygodniu też tydzień trzeci, więc zobaczymy co z tego wyjdzie :)
Nie wyszło tak jak chciałam, ale w sumie to nie wiem czego ja chciałam, więc może to dlatego ;p Najbardziej podoba mi się serdeczny :P Zresztą w ogóle z moich paznokci to kształt serdecznego moim zdaniem jest najlepszy i jakoś najmilej mi się go maluje :)
A swoją drogą to nie wiem czy ten lakier jest naprawdę turkusowy :) Starałam się jakoś ustawienia aparatu dobrać żeby był, ale definicje turkusu są różne :)

piątek, 10 maja 2013

Diabelsko słodki piasek, czyli Golden Rose nr 66 *bardzo dużo zdjęć


W głosowaniu na FB (na którego serdecznie zapraszam wszystkich, którzy tam jeszcze nie dotarli) pierwszeństwo pokazania otrzymał piasek z nowej serii Golden Rose Holiday nr 66. Jest to brzoskwiniowy lakier o fajnej chropowatej strukturze. Ma on w sobie takie małe drobinki, które po wyschnięciu tworzą szorstką powierzchnie. Wybrałam go, bo oprócz lakieru TheOleski nie mam takiego koloru w swoich zbiorach. Zupełnie nie żałuję tej decyzji bo po prostu uwielbiam te łososiowo - brzoskwiniowe, czy jakby je tam inaczej nazywać, kolory :) Co do konsystencji lakieru jest w sam raz, a pędzelek jest lekko szerszy co mnie osobiście ucieszyło bardzo, bo lubię takie. Maluje się bardzo przyjemnie i nie ma problemów z zalaniem skórek wokół paznokcia. Po wyschnięciu struktura staje się wyraźna i matowa. Jedynie w słońcu widać że pomiędzy drobinkami "piasku" są szczelinki, które połyskują jak zwykły lakier o kremowym wykończeniu.
Zdjęcia robiłam dwa razy. Pierwszy raz w pełnym słońcu, a drugi w świetle dziennym, ale już nie tak centralnie na słońcu. Myślałam, że te pierwsze będą piękne i efektowne, ale szczerze mówiąc te robione w pomieszczeniu podobają mi się bardziej :) Ale wrzucę kilka takich i takich żebyście same mogły ocenić :) Swoją drogą najlepiej wygląda na żywo, bo moim zdaniem ma o wiele więcej uroku niż na zdjęciach :)

czwartek, 9 maja 2013

Podsumowanie Projektu Książka


Dzisiaj chciałabym podsumować Projekt Książka, w którym brałam udział i świetnie się bawiłam. Był to mój pierwszy projekt, więc może nie wszystko wyszło idealnie jak chciałam, ale praktyka czyni mistrza - może następnym razem będzie lepiej. Swoją drogą myślałam, że będzie łatwiej. W pierwszej chwili wydawały mi się to tematy proste i oczywiste, ale w momencie gdy siadałam do malowania brakowało albo pomysłu albo umiejętności wykonania moich szalonych pomysłów.

Ale do rzeczy :) wykonałam prace na wszystkie tematy, ale niestety nie na wszystkie zgodnie z założeniami, bo nie zawsze udawało mi się znaleźć książkę do wymalowania, albo temat mnie przerastał. I w ten sposób powstały te oto prace:


Zakupy oraz wygrana w rozdaniu u Jedwabnej strony życia

Zacznę od tego co było wcześniej, czyli pochwalę się wygraną w rozdaniu u Jedwabnej strony życia. Doszła do mnie ona już jakiś czas temu i zdążyłam się mocno ucieszyć, ale jakoś nie miałam czasu zrobić zdjęć i Wam o tym napisać :) W każdym razie bardzo bardzo dziękuję Jedwabnej za taki super prezent. I cieszę się, że udało mi się wygrać - to było moje pierwsze wygrane rozdanie.
 Paczuszka przyszła oczywiście bardzo ładnie opakowana, ale zanim pomyślałam o zdjęciach to już rozpakowałam, żeby zobaczyć co jest w środku, bo pamiętałam tylko o lakierach z blogerskiej kolekcji :D Ale nie owijając w bawełnę dostałam:



Pierwszą częścią paczuszki są próbki. Jak na razie zabrałam się tylko za suflet kawowy do ciała i pachnie obłędnie. Tak zgłodniałam po posmarowaniu się nim, że masakra ;p Reszta czeka na swoją kolej, ale też na pewno będzie fajna.

poniedziałek, 6 maja 2013

Idealny, słoneczny żółty od Sensique


Dzisiaj troszkę o moim idealnym żółtym lakierze :) Ogólnie lubię bardzo mieć ten kolor na paznokciach. Jest bardzo energetyczny i wprawia w dobry nastrój :) Niestety żółte lakiery mają to do siebie, że słabo kryją. Strasznie nie lubię jak moje paznokcie nie są idealnie pokryte kolorem, więc moje poszukiwania trwały bardzo długo. Wreszcie pewnego dnia na jakimś blogu zobaczyłam żółty od Sensique i wiedziałam, że musi być mój. Przy pierwszej wizycie w Naturze wzięłam go i mimo dobrej oceny koleżanki blogerki miałam wątpliwości. Była jednak promocja więc postanowiłam zaryzykować. Już przy pierwszym malowaniu okazało się, że to była dobra decyzja. Jest to lakier o numerze 152 i szczerze polecam wszystkim lubiącym żółty. Jak na razie jest ideałem w moich zbiorach, ale będę szukać jeszcze troszkę bardziej słonecznego kolorku.
Co do konsystencji i malowania to jest dość gęsta więc warstwy nie są takie cienkie i pewnie dlatego tak dobrze kryje. Ale nie schnie bardzo długo więc nie ma z tym problemu. Niestety nie uniknęłam nierównego nałożenia lakieru na płytkę i w pewnych miejscach widziałam prześwity (ale ja mam schize na tym punkcie :P) Co do krycia to już po dwóch warstwach jest zadowalające - ja przez te moje prześwity nałożyłam 3.

A teraz zapraszam do oglądania :)

niedziela, 5 maja 2013

Projekt Książka - Tydzień 5 - Horror - Sierociniec



Niestety to już ostatni post z tego cyklu bo i ostatni tydzień projektu własnie dobiega końca. Znowu miałam problemy z internetem i dlatego tak późno ten post :) O ile warunki pozwolą to postaram się troszkę więcej rzeczy wrzucić w nadchodzącym tygodniu.

No ale do rzeczy. Tydzień Horrorów, których osobiście nie znoszę i czytać nie zamierzam, oglądać tym bardziej. Uważam po prostu, że nie ma sensu z własnej woli się tak strasznie bać. Wole filmy lekkie, miłe i przyjemne, a czasem wzruszające, albo z jakąś zagadką. Mroczne, przerażające zagadki nie wchodzą w grę. Jedyny horror jaki obejrzałam to "Sierociniec" i bałam się jak 150! chociaż tyle, że był po hiszpańsku i nie wszystko zrozumiałam (oglądałam go z moją grupą zajęciową z j. hiszpańskiego na studiach).
Biorąc pod uwagę moje zdanie na temat horrorów ciężko było mi się zabrać za ten tydzień. W efekcie jest praca inspirowana tym jedynym obejrzanym horrorem czyli sierocińcem.

Dzisiaj zrobiłam mani w dobrym kierunku i zaczynając od lewej na paznokciu małego palca mamy baloniki bo wszystko zaczęło się od imprezy urodzinowej małego chłopca, jeżeli dobrze pamiętam. Odbywała się ona w domu co zostało uwiecznione na paznokciu serdecznym. Na imprezie najbardziej przerażający był chłopiec w masce, a właściwie w jakiejś szmacie zasłaniającej jego zdeformowaną twarz co widzimy na paznokciu środkowym. Palec wskazujący dostał babcie przechodzącą przez pasy, która ukazuje się matce chłopca, który w dziwnych okolicznościach znika podczas swoich urodzin. Jest poszukiwany przez cały film i dopiero na końcu dowiadujemy się gdzie jest. Ale nie będę opowiadać całego filmu, bo a nóż ktoś lubi horrory i akurat tego nie widział? :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...